Nie muszę podkreślać jak ważny jest to model dla niemieckiego producenta, przez lata utożsamiany z perfekcyjnym zawieszeniem, dobrym autem flotowym, dość wytrzymałymi silnikami od 2010 roku oczekiwał, aż znów będzie mógł błysnąć pośród konkurencji.

Rok temu testowałem Focusa 1.6 Ecoboost 150 KM i przy jego fundamentalnych zaletach odkryłem też kilka wad, jak mikroskopijny ekran od nawigacji, czy przeładowana deska rozdzielcza niczym w awionetce.

Trzecia generacja nie powalała wyglądem, tzn była do bólu poprawna, ale w moim przekonaniu brakowało jej takiego charakterystycznego pazura, jak widać producent mocno wziął sobie słowo ludu do serca i postanowił coś z tym zrobić.

Podobno Focus III FL, to tylko modyfikacja, choć na pierwszy rzut oka może nam się wydawać, że to całkowicie nowy model, szczególnie gdy patrzymy na niego z przodu. Taką właśnie miałem wizję gdy po raz pierwszy ujrzałem go pod hotelem w miejscu zbiórki. Kilka słów, przywitanie, szybka kawa i w drogę. Z Warszawy udaliśmy się za Radom na nowoczesny Tor Jastrząb, gdzie organizatorzy by urozmaicić i tak zakręcony tor ustawili dodatkowe szykany.

Pierwsze kółko zapoznawcze, obudziło znów we mnie ducha kartingowca i przypomniało stare czasy, ale wróćmy do prezentowanego Focusa.

Mimo deszczowej aury kleił się niesamowicie do drogi, zawieszenie po liftingu dodatkowo usztywniono, zmodyfikowano również system stabilizacji toru jazdy ESP. Elektryczne wspomaganie układu kierowniczego skalibrowano tak, by można było dobrze poczuć drogę.

Z każdym okrążeniem, jeszcze lepiej poznawałem tor, ale również nowego Focusa, który nawet na szarpakach i macie poślizgowej przy lekkiej dawce hamulca był łatwy do okiełznania.

Ostatnie okrążenie to już czysty freestyle, czyli próba jazdy na granicy, z elementami przekombinowania, jak to nazywam. Starałem się nie jechać na czas, a tak by poznawać granicę przyczepności nowego Focusa i muszę powiedzieć, że łamie on prawa fizyki!

 

W dalszej podróży mimo dość dużej gorączki, coraz bardziej zachwycałem się nastawami zawieszenia i ustawieniem układu kierowniczego, III generacja debiutująca w 2010 roku, nie udźwignęła historii tego modelu i zawieszenie choć dobre nie było zestrojone w „punkt”. W tym wypadku, bez dwóch zdań mogę to powiedzieć, że w tej chwili Focus ma najlepiej skalibrowany układ zawieszenia w tym segmencie, a póki co miałem okazję jeździć wszystkimi modelami w tej gamie.

Średnio co 30 sekund z fabryk Forda wyjeżdża nowy Focus, który trafia na jeden z ponad 140 rynków, dlatego też odświeżony Focus wjeżdża na rynek od razu w wersji sedan i kombi.

Pod kątem zmian stylistycznych przód Focusa dołączył do całej gamy i zyskał ducha „kinetic desing”, wyostrzono również zarys lamp oraz co najważniejsze wewnątrz przestylizowano deskę rozdzielczą, nie ma już natłoku przycisków, a wręcz panuje minimalizm. Również ekran dotykowy zyskał dodatkowe cale przez co stał się bardziej czytelny.

 

Póki co miałem okazję jeździć autem wyposażonym w silnik 1.5 EcoBoost 150 KM, który pasował mi do tego samochodu, acz przejechałbym się mocniejszą z wersji 1.0 Ecoboost, dla porównania. Oczywiście czekam na wersję ST, ale przede wszystkim na możliwość dłuższej jazdy nowym Focusem, którego sprawdzę jak zwykle po swojemu :)

 

7 komentarzy

  1. Julek

    Widzę, że testy bardzo na ostro, odwaga musiała być niezła! Faktycznie model zmienił się dość mocno in plus, pasuje mi teraz pod nowe Mondeo czy nawet Fiestę, wszystkie już razem z Transitami są ujednolicone.

    Odpowiedz
  2. Grzegorz Walichnow

    haha strach z Tobą wsiadać za kierownicę, ale doszły mnie słuchy z pewnego źródła że jeździsz bdb i jesteś dobrym kierowcą :)

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.