Tym razem toyota pokusiła się o lifting swojej limuzyny, ale nie były to zmiany na wzór Citroena C4, w stylu znajdź 4 szczegóły, które odróżniają go od poprzednika, a raczej zmiana na wzór tych które zaszły chociażby w Fordzie Focusie.

Avensis niestety designem odstawał już od konkurencji, brakowało w nim też nowych systemów związanych z komfortem podróżowania oraz bezpieczeństwem, jednak teraz przyszła pora na zmiany – dość solidne zmiany!

 

Na zaproszenie polskiej centrali Toyota Motor Poland, poleciałem do Szwajcarii na premierę tego modelu, gdzie przez 2 dni w górskiej scenerii miałem możliwość przetestować ten model, nie zawsze w łatwych warunkach.

 

WYGLĄD

Konstruktorzy pozostawili schemat bryły jednak znacząco zmienili przednią część, która komponuje się z obecnie oferowanymi modelami, zmieniono lampy, dodano światła ledowe, które idealnie wkomponowały się w charakterystycznego „X”. Dodatkowo nie zabrakło świecidełek, fortepianowej czerni czy dodatków chromowanych.

5

Z tyłu nie odkryłem rewolucji, drobne zmiany w lampach. W moim przekonaniu taki mocny lifting zewnętrzny powinien wystarczyć obecnie na 2-3 lata, przed wprowadzeniem całkowicie nowego modelu.

Wymiary w dużym uogólnieniu pozostały te same oprócz długości, która w głównej mierze dzięki przodowi wydłużyła się o 40 mm.

4

 

WNĘTRZE

Wewnątrz, nie mówiłbym o liftingu, a o całkowicie przeprojektowanie desce rozdzielczej, która zyskała nowa formę, lepsza jakość, ale po kolei. Niestety w poprzednim Avensisie najbardziej zestarzała się deska rozdzielcza, która mocno odstawała od tego co oferowali konkurenci.

Przed oczami kierowcy mamy zupełnie nowe zegary z rozbudowanym komputerem, jak również 8-mio calową nawigację Toyota Touch 2, która była dość intuicyjna o dobrym kontraście, a,e z czcionką na wzór a’la Fiata – ta marka postawiła na „pikselową czcionkę” znana od lat, a Toyota na dużą czcionkę… trochę za dużą.

7

Na pokładzie znalazł się asystent awaryjnego hamowania, jednak zabrakło mi aktywnego tempomatu, tym bardziej, że można go już otrzymać w niższym segmencie pośród konkurencji.

Wnętrze zyskało nową jakość, użyto miękkich materiałów o dobrej jakości, dobrze spasowanych, jest to mocny argument przy wyborze tego auta.

8

 

SILNIK I ZAWIESZENIE

Zwieszenie nowego/zmienionego Avensisa uległo dużej poprawie, zastosowano zupełnie nowe amortyzatory i sprężyny, co przełożyło się na poprawę trakcji, auto prowadzi się intuicyjnie, jest trochę w moim przekonaniu utwardzone i przyzwoicie sobie radziło na górskich serpentynach.

Pod maską zagościły silniki BMW, Toyota nie ukrywa, że nie interesuje jej rozwój silników diesla, bardziej skupia się na hybrydach, dlatego zabieg przeszczepienia jednostek BMW wydaje się być słuszny.

2

Nowe jednostki to dwa silniki o pojemności 1,6 l oraz 2,0 l o mocy odpowiednio 112 KM i 143 KM. Mocniejsza jednostka jest gorzej wyciszona względem słabszej, która w głównej mierze powinna zadowolić firmy flotowe, dzięki niskiemu spalaniu i kulturze pracy – jeżeli utrzymujemy silnik powyżej 1800 obr/min.

Mocniejsza odmiana ma nieco dłuższe przełożenia, szczególnie ostatnie, dedykowany tylko i wyłącznie na autostradę, acz w całej gamie brakuje mi jednej mocnej odmiany, na wzór Passata B8, gdzie jednostka 2.0 TDI 240 KM, na prawdę dobrze się sprzedaje.

 

moto-opinie.COM radzą : dwa dni spędzone z zupełnie innym klimacie, wysoko, z miłym dla oka krajobrazem. Sam Avensis obronił się, mocny lifting pozwoli mu istnieć na rynku minimum 2 lata, w końcu wewnatrz zastosowano lepsze jakościowo komponenty, jak i silniki.

Avensis wraca do gry, tak najkrócej mogę ocenić to co zobaczyłem.

Czekam na jazdę testową jednostką 1.8 ze skrzynią CVT, kilka osób zachwalało to połączenie. Na pewno podzielę się informacjami tutaj!

 

 

 

5 komentarzy

  1. Grzegorz Marczak

    W końcu odświeżyli, pomysł na silniki BMW jest dobry, silnik 2.0 sprawdza się bardzo dobrze i nie należy do awaryjnych. Design z tym X-em nie przemawia do mnie, ale Toyotę ceni się za jakość.

    Odpowiedz
  2. Romuald

    Witam,
    Od 2006 r. jestem użytkownikiem kolejnych dwóch wersji Awensisa (2006 -2012 i od 2012 do dziś). Planowałem w bieżącym roku zakup kolejnej nowej Toyoty. Jednakże po zapoznaniu się z tym samochodem i po odbytej jeździe próbnej stwierdziłem, że nowy Awensis posiada trzy podstawowe wady:
    1. Najmocniejszy zastosowany silnik 143 KM i jego osiągi nie stanowią dla mnie jako użytkownika Awensisa 2,2 D-CAT 177KM (po zastosowaniu modułu wzmacniającego 199KM i 450 Nm) ani atrakcji, ani postępu z komfortu z jazdy, a wręcz przeciwnie.
    2. Kształt i wielkość obudowy tunelu w stosunku do idealnego kształtu wersji poprzedniej jest nieergonomiczny i znacznie ogranicza swobodę ułożenia prawej nogi kierowcy. Dodatkowo boczne ostre kształty (popis stylisty!) poszerzające jego i tak dużą szerokość podczas jazdy narażają prawą nogę kierowcy na stały kontakt oraz na niepotrzebny ból i siniaki.Jest to nie tylko bolesne ale i męczące.
    3. Podczas otwierania drzwi od wewnątrz wydawane dźwięki „trzeszczących” plastyków nie należą do przyjemnych dla ucha.
    Wszystko to powyższe zraziło mnie do marki Toyota. Jest również to powodem mojej rezygnacji z zakupu nowego tego samochodu i poszukiwania innej marki która zadowoli moje aspiracje. W swojej opinii nie jestem odosobniony. Wystarczy sprawdzić jaka jest dynamika sprzedaży nowego Awesisa dotychczasowych użytkowników, a ci nieliczni nowi nabywcy potwierdzają tylko moją opinię i wyrażają swoje niezadowolenie z podjętej decyzji o zakupie tego samochodu.
    Na marginesie: przywiązanie do marki Toyota i dotychczasowe wysokie zadowolenie z użytkowania samochodów tej marki spowodowało moje zainteresowanie Toyotą RAV-4 hybryda 200 KM.
    Ale niestety głośność pracy silnika spalinowego na wymuszonych obrotach nie należy do przyjemnych dla ucha.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.