Nie ukrywam od czasu do czasu lubię zjechać autem w teren, wpiąć reduktor i trochę potaplać się w błocie. Takie przygody różnie się kończą, staram się mieć saperkę ze sobą, ale grząski teren nie wybacza.

Kiedyś w miejscowości Zgniłe Błota [nazwa już sama zobowiązuje] wjechałem firmowym Ssangyongiem Actyonem 4×4 ze zbyt małym wyczuciem na grząski teren i zakończyło się poszukiwaniem we wsi rolnika z traktorem i stalową liną. Jednak tamta sytuacja zakończyła się happy endem.

 

W filmie który przedstawiam poniżej, nie idzie tak kolorowo :)

 

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.