Ostatnie wydarzenia w Japonii, to nie tylko ogrom tragedii ale również zatrważające zdjęcia, szczególnie to poniżej wpadło mi w oko:



I wiecie Państwo co najbardziej dało mi do myślenia?
U nas asfalt bez żadnego trzęsienia ziemi już pęka i łamię się, a tam – po trzęsieniu o skali 8, mimo uskoku tektonicznego nadal jest gładki i elastyczny niczym guma, która potrafi się odkształcać.
Hmm gdy patrzę na te kilka osób na zdjęciu, mam ochotę wysłać e-maila do ministerstwa, żeby ustaliły ich tożsamość, by ściągnąć do Polski jako największych fachowców.
Niech zabiorą ze sobą, to tajemniczą recepturę na produkcję tego gumo-asfaltu, bo jak mówi znane powiedzenie ” nie stać nas na robienie najtańszej partaniny” .

Chociaż jest jeden pozytywny morał tej bajki, gdyż budowę jednego z większych odcinków autostrady A2 wygrało chińskie konsorcjum, może podpatrzyli u skośnych sąsiadów !

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.