Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia…


Ta maksyma, ma chyba największe zastosowanie na Kubie, gdyż po 52 latach władze postanowiły zmienić absurdalny przepis!
Czy wiedzą Państwo, że przeciętny kubański zjadacz chleba mógł kupić auto które zostało wyprodukowane maksymalnie do 1959 roku! Może to sentyment do rewolucji kubańskiej z tego czasu?

Jedynym wyjątkiem była specjalna zgoda ministerstwa, którą statystycznie otrzymywało około 3% mieszkańców – układy, układziki – niczym za czasów Edka Gierka!
Ale od pierwszych dni października, skansen motoryzacyjny, może już być odświeżony!


Czy teraz wszyscy lawinowo, zaczną wymieniać samochody? W moim przekonaniu raczej nie, średnia miesięczna pensja klasy roboczej wynosi około 20$, co nie napawa optymizmem..
Jednocześnie na handel samochodami narzucono pewne restrykcje. Zarówno sprzedający, jak i kupujący będą musieli odprowadzić 4% podatku. Dodatkowo, nabywca jest zobowiązany udokumentować, że pieniądze, które posłużą w finalizacji transakcji pochodzą z legalnego źródła. Niestety nie zaliczają się do nich pieniądze otrzymane od krewnych z zagranicy.


W całej tej sytuacji zastanawia mnie jedna rzeczy, czy wyobrażają sobie Państwo w Polsce taki przypadek, by zamrożono możliwość zakupu aut po 1959 roku! Jeżdżące Warszawy, czy nawet „Nyski” z pierwszego roku produkcji, umiarkowany klimat, korozja, zaniedbanie…Dziś na 1000 mieszkańców w Polsce przypada statystycznie 492 samochody, po zastosowaniu tego przepisu 2,3? Ale nie więcej niż 4!


Swoją drogą w całej tej historii odnajduję i jedną pozytywną rzecz – po przeczytaniu raportu SAMAR-u za rok 2010 jak czarne na białym ustalono, że średnia wieku pojazdów w Polsce wynosi…… 14 lat! Na Kubie około 61 ! Czyli jednak jest dziedzina w której możemy się poszczycić i nie zajmujemy ostatniego miejsca!

3 komentarze

  1. Anonymous

    Można się więc spodziewać, że jeszcze przez długi czas na ulicach Hawany królować będą zabytkowe Chevrolety czy Chryslery.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.