Ostatnie lata to „bieg” w poszukiwaniu alternatyw przy zasilaniu samochodu, im wyższa cena na stacji tym szybciej inżynierowie się mobilizują i wytężają swoje umysły…
Temat wodoru jest nie od dziś znany, również jest brany jako swojego rodzaju kontr-alternatywa dla drożejących paliw wysokooktanowych.
Tylko zazwyczaj koncerny przygotowywały projekty odrębnych jednostek dostosowanych tylko i wyłącznie do użytkowania wodoru – przez co innowacyjne projekty nigdy nie wchodziły w życie z racji skomplikowanej budowy i kosztu stworzenia samochodu napędzanego tym paliwem.

auto na wodór

W ciągu 2 lat zespół powołany przy Politechnice Lubelskiej przeprowadził szereg badań, prób i testów by wodór stał się głównym źródłem zasilania pojazdu wyposażonego w silnik iskrowy – (czyli popularny benzyniak)
Największe trudności sprawiał sam wodór który jest niezwykle „nerwowy” i w szybkim tempie doprowadza do uszkodzenia silnika.
Jednak powstałą instalacja przypominająca bliźniaczo popularne LPG.
Popularność i opłacalność takich rozwiązań – według Wendekera (głównego pomysłodawcy- zależy przede wszystkim od kosztów produkcji wodoru, do której potrzebny jest prąd elektryczny (kwestia ceny prądu)
Nie sztuka bowiem spalać węgiel, produkować prąd i potem produkować wodór, sztuka jest produkować wodór przy wykorzystaniu rozwiązań ekologicznych – zaznaczył.

Na dzień dzisiejszy temat auta na wodór opartego na silniku benzynowym jest daleki od realizacji, ponieważ, nie posiadamy infrastruktury potrzebnej do zapewnienia siedzi dystrybucji wodoru,a  po drugie instalacja jest swojego rodzaju prototypem i daleko jej do seryjnej produkcji. Tym bardziej, że sama technologia nie należy do podręcznych i nie zmieścimy jej jak butli LPG w miejsce koła zapasowego.
W/g wstępnych informacji koszt instalacji wodorowej ma być na zbliżonym poziomie w stosunku do instalacji LPG jednak z drugiej strony przewidywany koszt litra wodoru wyniesie w przybliżeniu 4 PLN co w stosunku do popularnej instalacji LPG deklasuje ten sposób zasilania samochodu.

Niestety jak widać, nie jest to najtańsza alternatywa i mimo, iż jest dopiero w fazie prototypu, wróżę jej podobny los jak instalacji CNG – która w tej chwili jest swojego rodzaju nisza na rynku.

2 komentarze

  1. Eliot

    To się w życiu nie przyjmnie, 4 pln za litra?!
    Nie ma opcji mam tourana w gazie i tankuję średnio za 2,9!

    Odpowiedz
  2. Krzysiek

    Ciekawe kiedy to zalegalizują, kiedy zrobią siec i czy to po dodaniu wszelkich marż będzie jeszcze opłacalne dla szarego obywatela..

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.