W Polsce, możemy poszczycić się kilkoma odcinkami autostrady, a gdy spojrzymy na mapę przez duże szkło powiększające siatka autostrad wygląda całkiem imponująco – pod warunkiem, że to dobre szkło!
Cóż do takich krajów jak Niemcy, Francja, Belgia jeszcze nam daleko i nie wiem czy organizacja 4 kolejnych z rzędu EURO w tym pomoże, bo jak widzimy nawet z jednymi mistrzostwami pod względem infrastruktury nie dajemy sobie rady…

Ale spójrzmy na ten temat z innej perspektywy, gdyby zestawić liczbę kilometrów autostrad do mieszkańców naszego kraju, okazałoby się, że brakłoby dla nas miejsca, gdyż statystycznie na każdego Polaka przypada kilka centymetrów, więc powinniśmy na naszych głównych drogach przeżywać istne korki, a jednak spokojnie na jednym pasie można byłoby zasiać żyto bo jest tyle wolnego miejsca!

Wszystko przez koszta, jakie musimy pomóc za korzystanie z tego zbawiennego kawałka szybkiej trasy, nie chce wdawać się w absurdy związane z podatkiem zawartym w paliwie i zdublowaną opłatą za autostradę, bo nie mam nervosolu przy sobie.

Jednak dziś jak grom z jasnego nieba, spółka AUTOSTRADA WIELKOPOLSKA poinformowała, że podnosi ceny przejazdów o symboliczną złotówkę, czyli około 2 gr na kilometrze, a przecież, nie tak dawno rząd informował, że koszt użytkowania autostrady spadnie o 50%… tak ale na odcinkach państwowych!
Spółka Pana Kulczyka, ma w umowie zapis odnośnie regulacji cen za korzystanie z wybudowanych dróg i w każdej chwili może wypełnić swoją sakiewkę dodatkowymi dzięgami z naszych portfeli.
Brzmi pesymistycznie?
Otóż nie, dzięki tej decyzji, spadnie liczba osób korzystających z autostrad, w związku z tym zmniejszą się przebiegi roczne w samochodach! Pozytywną wizję trzeba czerpać z najmniejszych gestów.

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.