Cel numer jeden : auto bezwypadkowe, przecież nie wymagam wiele, tylko chce kupić auto, które po prostu godnie zniosło kilka lat na ulicach, bez rozcinania, karoserii, szpachlowania, lakierowania, pukania, spawania, przecież to tak niewiele…

Czy ja wymagam dużo ?!
Tak bym chciał wsiąść w auto i mieć to poczucie bezpieczeństwa, że jak pogłaszczę kierownicę, będę wiedział, że tam jest poduszka powietrzna a nie opornik 2.2 (wtajemniczeni wiedzą, że to nic innego jak próba oszukania komputera, by nie wywalał erroru poduszki na komputerze)
Tak bym chciał, wiedzieć, że w moim nowym aucie, strefa zgniotu jest tam gdzie powinna być, a nie wycięta i rdzewiejąca na złomie…
Gdyby tak robił 2 ślady, również byłoby miło, na ch… mi 4 !
Tych stwierdzeń retorycznych można stawiać wiele, a bezwypadkowy jest jak dziewica na dyskotece – rzadka do spotkania.. ale szukajcie rodzyna warto !

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.