Deja vu ?

Czasami się zastanawiam, czy pośród ponad miliarda chińskiego społeczeństwa nie znajdzie się chociaż jeden człowiek, twórczy, pracowity i ambitny, który rozbudzi swoje zmysły i zaprojektuje samochód od A do Z!

Ile bym nie patrzył na to auto widzę BMW serii 3. To kolejne bliźniacze auto, bo BMW X5!
Jednak Brilliance-a raczej na rynku europejskim nie zobaczymy, nie dlatego, że im wstyd po raz kolejnych wchodzić z plagiatem na rynek. Ale z bardziej prozaicznego powodu, a nawet dwóch!
1. Od stycznia 2011 wchodzi norma emisji spalin EURO V – ze wstępnych informacji wiadomo, że model ten spełnia normy na poziomie III/IV, koszt przystosowania do rynku europejskiego byłby niewspółmierny, ze względu na surowość EURO V. Ale gdyby sprzedaż, tej marki w Europie była na wyższym poziomie, jestem przekonany, że znalazłby się skośnooki konstruktor, który podpatrzyłby w innym aucie jak zrobić to magiczne EURO V, wiec dlaczego tak nie jest?
Otóż sprzedaż Brilliance-a na rynku Europejskim była szczątkowa (śmiem stwierdzić, że nawet na granicy błędu statystycznego) większość aut sprzedanych to samochody zarejestrowane na dealerów jako demo.

Cóż poprzednik na długo zapadł w pamięci podczas testów zderzeniowych EURO NCAP. Jego wynik był jednym z najgorszych w historii, ba nawet wypadł o wiele gorzej niż FORD FOCUS CRASH TEST 200 km/h a w parze ze słabym wynikiem testu szła również niska jakość materiałów użytych do produkcji tego auta.
A czego spodziewać się po H530? Chyba tego samego, w przeliczeniu na złotówki, nowy model ma kosztować około 39 tyś PLN, porównywalna wersja BMW serii 3 około 100 tyś PLN. Z jednej strony skoro nie widać różnicy po co przepłacać, ale proszę wierzyć mi na słowo – to tylko zdjęcia! Na usprawiedliwienie dodam, ze BMW nawiązało nić współpracy z BRILLIANCEM – więc chyba po raz pierwszy nie mamy oficjalnie plagiatu :)

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.