Potęga internetu jest niczym inwigilacja ABW, tak rozpocznę dalszy ciąg moich poszukiwań, chciałem sobie teraz kupić coś odmiennego – padło zupełnym przypadkiem na Renault Vel Satis-a, dużo osób powie „puknij się w łeb” przecież to auto jest niczym królowa lawet..
Jednak nie w przypadku gdy kilkuletnie auto ma przebieg około 40 tyś km..
Jednak coś mnie tknęło, bo przebieg zestawiony z ceną sprawiał, że mógłbym w samych majtkach czym prędzej jechać i rzucić kasę na stół… i.. postanowiłem treść aukcji wpisać w popularne google, a wyrocznia podpowiedziała mi, że to auto jest wystawiane w mediach od ponad pół roku, systematycznie z coraz to niższą ceną, gdybym miał pewność, że nikt w ciągu 2 lat go nie kupi – wziąłbym go za tysiąc PLN.
I teraz pytanie, dlaczego ta super okazja, z przebiegiem niczym na dotarciu, tak długo wisi w internecie?!
To pytanie pozostawię bez odpowiedzi…

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.