Zmorą kierowców, nie są zawsze przepisy, a idiotyzm innych kierowców, którzy bez skrupułów potrafią zająć 3 miejsca parkingowe za jednym zamachem -trzeba być geniuszem by tego tak ad hoc  dokonać!


Gazeta wyborcza / Wrocław
Nawet nie chce mi się już komentować zdjęcia po lewej stronie, bo jest ono w sobie już na tyle wymowne!

I chyba nawet mandaty i blokady nie są w stanie odwrócić ludzkiej mentalności i sprawić, by użyć troszeczkę rozumu przy tak prostych czynnościach jak parkowanie.




Jednak ostatnio bardzo spodobał mi się pomysł z naklejkami „ch… parkujesz naklejkę zdrapujesz”.
Szczególnie ten pomysł mi się spodobał, gdy znajomy podjechał do mnie autem, aby pochwalić się takim cudem – które zakrywało mu boczną szybkę od strony kierowcy (częściowo już zdarte)
Naklejka jak naklejka, zwykły druk, średniej jakości, lecz była w tym wszystkim pewna niespodzianka – właśnie wtedy dowiedziałem się od znajomego dlaczego zdrapał tylko kawałek!
Otóż owa naklejka była pocięta na setki jak nie tysiące drobniutkich naklejeczek – i jak Państwo się domyślają, w jednym kawałku nie dało rady jej usunąć, tylko żmudne kawałek po kawałku odrywanie – przyglądałem się z ciekawością jak to robi :)
I chyba w tym szaleństwie jest metoda, acz nie wydaje mi się by powyższa naklejkę rozwieszała straż miejska, ale wierzę w elokwencję tej gałęzi służby narodu, oraz to, że będą w stanie wymyślić, ocenzurowaną wersję Karnego Kutasika.

Szczerze kibicuję tej akcji, ale coś mam przeczucie, że zgraja gówniarzy kupi je na allegro i na ślepo wieczorem zacznie je rozklejać po wszystkich co się rusza!

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.