Czyż łezka w oku się nie kręci na samo wspomnienie tych cen?
„Wasze zdrowie napijmy się ZA TE CZASY” bo patrząc na statystyki z ostatnich lat, nic nie wskazuje by było lepiej, od początku obserwujemy ciągłe umacnianie się ceny paliw płynnych na polskim rynku, po raz kolejny pan Mietek musiał wyciagnąć drabinę i na pylonie z cenami – na pobliskiej stacji wstawić na początku magiczną 5!
Dziękujemy panie Kadafi.. 
I przyznam się szczerze, że dzisiejsza wizyta na stacji natchnęła mnie to pewnej refleksji..
Ostatnio w Polsce niezwykle popularne są różnego rodzaju eco-kursy, uczące eko-jazdy – o dziwo cieszą się dużą popularnością, tylko czy rzeczywiście mają sens?
W żadnym wypadku!! 

________________________________REKLAMA_________________________________

__________________________________________________________________________



Tankując dziś bak do pełna i obserwując wysokość faktury, bez zbędnej wiedzy teoretycznej sam nauczyłem się eko-jazdy- serio to nic trudnego wystarczy spojrzeć na fakturę, potem na auto, a wiedza i zdolności eco-jazdy przyjdą same.
Od dziś na komputerze nie będzie wyświetlać się wynik kilometrów dziennych, tylko średniego spalania, od dziś nie będę ruszać dynamicznie ze skrzyżowania, tylko majestatycznym krokiem podążać, niczym dorożka, a pedał gazu będzie niczym kobieta, więc należy się nim obsługiwać grzecznie i delikatnie oraz z wyczuciem.
Czy to już tak będzie? Czy ta pędząca super-hiper-mega inflacja nie będzie powstrzymana? Czy od dziś będę solić zamiast słodzić herbatę, bo wychodzi taniej? Sam już nie wiem…


jednak odnajdując się w całej tej sytuacji, o jedno Państwa proszę, szanujcie siebie i swoje samochody, a stacje typu no name, niech tylko pozostaną punktem na mapie…

1 KOMENTARZ

  1. Anonymous

    fajnie że w kraju jest choooooy wielki jak szelki a POprawność POlityczna nie pozwala powiedzieć że to wina pana bronka

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.