Bezpieczeństwo czy biznes?
Czasami zastanawiam się w którym kierunku idzie zapewnienie poprawności zachowań na drogach publicznych, coraz mniej w tym pomocy, wyciągniętej ręki, a coraz więcej numerów kont, błysków fleszy i informacji ” o tu jeszcze o podpis poproszę…”

fotoradar (1)


Dlaczego u nas nadal nie jest wyrobiony respekt uliczny o którym ostatnio w wywiadzie ze mną wspominał Tomasz Adamek ?!  W USA z racji na wysokie sankcje, a nawet w warunkach uzasadnionych kary aresztu panuje inny schemat jazdy, daleki od polskich wyczynów na dziurawych jak ser drogach.
I zapewniam, że wcale nie patrzę w kierunku liberalizacji prawa, ale jedynie spojrzenia, że sposób wykorzystywania „fotopstryków” nie idzie do końca w parze z poprawą bezpieczeństwa na drogach. Pomimo zastosowania blisko 800 masztów i blisko 450 urządzeń rejestracyjnych (do końca 2012), z danych przedstawionych przez Komisję Europejską Polska jest na szarym końcu w kwestii ofiar śmiertelnych na 1 milion mieszkańców – bilans za 2011 wynosi 109.
Wyprzedzają nas takie kraje jak Rumunia, Litwa, Estonia, Bułgaria, Belgia, Włochy, Francja, Hiszpania, Niemcy i Dania w której to ten bilans wynosi 40 ofiar!

Były czarne punkty, które niczym jak naklejki ptaków na ekranach dźwiękochłonnych opatrzyły się, były fotoradary stacjonarne, które zostały zneutralizowane przez wbudowane POI w nawigacjach, czy też swój stały charakter, przez to często okazywały się zagrożeniem dla innych użytkowników drogi z racji gwałtownego hamowania przed…

Pozostały również, fotoradary przenośne jakże ukochane przez Straż Miejską, która w niedługim czasie wygoni dzięcioła z dziupli by lepiej go zakamuflować… czy ta przebiegłość pomaga w poprawie bezpieczeństwa? – zapewne nie…

Chciałbym by nastał taki dzień, że gdy będę jechać przepisowo drogą z prędkością 70 km/h nikt mi z tyłu nie będzie migać światłami, trąbić wpadając w nerwicę…

3 komentarze

  1. Anonymous

    Ciekawe spojrzenie i odważne tezy… dla mnie powinny być jeszcze kary względem zarobków, by każdy miał „równe szanse”!

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.