Mając w myśli ten materiał, dziś jeżdżąc po Łodzi [około 70 km] obserwowałem czystość samochodów, oczywiści trudno spodziewać się idealnych perełek ponieważ, na drodze zalega błoto pośniegowe, jak i mieszanka soli drogowej.

 

W ramach eksperymentu „zainwestowałem” 3 zł i umyłem samochód tak bym przypomniał sobie jaki miał kolor…

 

Ale to mnie skłoniło do zastanowienia się czy warto myć auto, oraz jak często to robić by nie zbankrutować, a przyniosło to określony cel.

 

 

ZA :

 

1) Pierwsze słowa skieruję do właścicieli starszych aut, jak również tych osób, które nie chcą by ich kilkuletnie auta zaczynały korodować. Ocynk? Nie oszukujmy się…

Sól drogowa według normy PN-86/C-84081/02[1] ma zawartość chlorku sodu NaCl co najmniej 90%, substancji nierozpuszczalnych w wodzie do 8,0% , wody do 3,0%, oraz żelazocyjanku potasowego w wartościach nieznacznych. Wszystko to sprawia, że wpływa to negatywnie na karoserię pojazdu, dlatego warto od czasu do czasu zmyć z auta tablicę Mendelejewa.

 

2) Przy ujemnej temperaturze na zewnątrz mycie auta może być bardzo dobrym pomysłem, ponieważ auto zyskuje dodatkową powłokę ochronną w formie lodu dzięki której zabezpieczamy swój samochód.

Oczywiście pod warunkiem, że w pierwszej kolejności przesmarujemy uszczelki w samochodzie czymś tłustym, jak również przetrzemy szyby by nasz iglocar dał się prowadzić.

 

3) Jestem estetą, dlatego przywiązuję uwagę do czystości, wielokrotnie zdarzało mi się, że wsiadając do auta niefortunnie ubrudziłem sobie płaszcz o drzwi, bądź uniknąłbym subtelnego napisu na klapie zachęcającego do umycia, który przyczynił się do porysowania lakieru.

 

czy warto myć auto zimą

PRZECIW :

 

Ta kategoria jest trochę niefortunna ponieważ równie dobrze mógłbym się zastanawiać czy warto myć ręce wchodząc do domu.

 

1) Jedynym argumentem przeciw jaki zauważam to przede wszystkim koszty, całe szczęście, że istnieją myjnie na monety i tak na dobrą sprawę jesteśmy w stanie auto umyć dosłownie za 2-4 zł.

 

2) Mycie auta w ujemnej temperaturze nie jest żadną przyjemnością, liczy się czas, dobre ubranie i koordynacja.

 

Polecam zatem by raz w tygodniu umyć auto i zmyć z niego wszystkie chemiczne substancje jak i pozostałości lodowe.

 

Od czystości jeszcze nikt nie umarł!

7 komentarzy

  1. Marek

    Zimą nie chciałbym szorować auta, jak mogę to tego unikam i zamiast osłony lodowej, mam osłonkę solną. Nie wiem czy to dobrze, czy źle ale do zakończenia leasingu auto powinno wytrzymać :)

    Odpowiedz
  2. Jarek K.

    Ja nie myję, bo zazwyczaj auto prywatne stoi w garażu, na szczęscie mam taką opcję i firmowym jeżdzę..

    Odpowiedz
  3. Jarek K.

    Ja myję dosyć, cżęsto, ponieważ przeznaczam na to góra 3 zł na myjce na monety, myję auto trochę powierzchownie ale w gruncie rzeczy by zmyć cały ten chemiczny syf z samochodu, zgadzam się z materiałem.

    Odpowiedz
  4. Kasia Łódź

    Ja swojego Beetla pucuję zawsze, tzn mój chłopak ma weekendowe zadanie by mi go umyć, ale to ze względu na czerwony kolor, gdyż wszystko na nim widać

    Odpowiedz
  5. PTU

    Raz na dwa tygodnie nawet zimą warto umyć, jak jest duży mróz jadę na myjnię obsługową – drożej, ale samochód wysuszony, jak jest cieplej czyli ok 0 st. C to myję sam i wycieram.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.