Nie tak dawno, na łamach tego portalu zastanawiałem się nad przyszłością motoryzacji, nad tym w jakim kierunku podąża i jak może wyglądać w najbliższych latach. Przez większość wersów przeplatało się jednak stwierdzenie ECO. Jednogłośnie doszedłem do wniosku, że zieloni pomieszkujący na drzewach dopięli swego… chociaż w dziedzinie motoryzacji!

ECO moda jednak niczym wirus rozprzestrzenia się w szalonym tempie i gdy jeszcze nie tak dawno zachwycaliśmy się jednym z najbardziej ekonomicznych pojazdów sprzedawanych w Europie : SKODA FABIA 1.2 TDI GREENLINE (3,5l/100km) do akcji wkroczyła klasa wyższa z gwiazdą na masce!
Jednak w przypadku MERCEDESA zadanie jest o tyle trudniejsze, gdyż downsizing silnika raczej nie wchodził w grę, a jednostka o niskiej pojemności mogłaby sprawić, że na ulicy wyprzedziła by nas matka z dzieckiem w wózku.
Dlatego aby stać się ECO TRENDY, nie wystarczyło udoskonalenie jednostki silnikowej, lecz zakres zadań przy budowie egzemplarza blueEFFICIENCY został rozszerzony.
Postawiono na  aerodynamiczny pakiet, którego głównym zadaniem było obniżenie współczynnika oporów powietrza Cx, zmodyfikowano również układ kierowniczy stosując elektryczne wspomaganie EPS, którego zwieńczeniem są opony o niskich oporach toczenia w rozmiarze 205/55 R16.
Jednak by najnowsza E – klasa mogła być w jakikolwiek sposób ekonomiczna, musi posiadać zmodyfikowana jednostkę silnikową, konstruktorzy postawili na wersję 2,1 litra (220 CDI) o mocy 170KM połączoną z 6-cio stopniowa skrzynią mechaniczną.

Efekt jest piorunujący!

Producent deklaruje średnie zużycie na poziomie 5 l/100km, jednak nie to w tym egzemplarzu jest najważniejsze! Pomimo rewelacyjnego wyniku spalania auto jest nadal dynamiczne i rozpędzenie się do pierwszej setki zajmuje około 8,7 sekundy.
Jak pokazuje przykład MERCEDESA wersja ECO wcale nie musi być powolna jak żółw, a dobre osiągi mogą iść w parze z niskim spalaniem, a w dodatku cały czas możemy rozkoszować się otaczającym nas luksusem – teraz mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością „o taką Polskę walczyłem”.

5 komentarzy

  1. Anonymous

    Nie mogę się doczekać jak będzie wydana seria AMG ECO! I oby to nie była wersja z instalacją gazową :)

    Odpowiedz
  2. Anonymous

    Od roku mam AUDI A6 3.0 TDI sprowadzone z Belgii nie wyobrażam sobie, by zamieniać go na ECO wersję, na pewno znajdzie się gro klientów, jednak mimo wszystko dla mnie moc rzędu 170KM to stanowczo za mało.

    Odpowiedz
  3. Krzysztof

    Nigdy nie będzie mnie stać na takie auto, ale patrząc na ten temat z boku – za 5 lat takie spalanie będzie standardem, a im bliżej wyczerpania złóż auta będą coraz bardziej ekonomiczne.

    Odpowiedz
  4. Dj Salvator

    Jak dla mnie fajny pomysł, można upiec 2 pieczenie na jednym ogniu, przy obecnych cenach paliw płynnych złoty środek!

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.