Ostatnio modnym materiałem w sieci był film prezentujący wyczynową jazdę Rolls-Royce-em po bagnach w dużym błocie, trochę żal było patrzyć jak platynowy lakier pokrywał się błotem.
enzo

Teraz przyszła pora by kolejny farmer przetestował swoje Ferrari Enzo w jedynym słusznym czerwonym kolorze, orząc pole i wszystkie drogi ościenne.
Czyżby to był jakiś nowy standard? By brać nowe auto, zazwyczaj powyżej 1 mln złotych i taplać je w błocie.. Zapewne robi się z tego pewna tendencja, a widzów jak widać nie brakuje.

 

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.