Odkąd Inspekcja Transportu Drogowego przejęła kontrolę nad fotoradarami, zapanowała nowa moda, na hasło „Pomożecie?!” Wszyscy Policjanci odpowiedzieli „TAK” i wspólnie dla dobra narodu przyłączyli się do akcji ODWRACAMY FOTORADARY.

Pierwsze pytanie ile to kosztowało?
Otóż o dziwo akcja nie była droga, ograniczona była głównie do poświęconego czasu, jaki służby potrzebowały na zmianę ustawienia fotoradaru czyli około 1,5 h.
Kolejne a zarazem najważniejsze pytanie – po co?
Otóż  akcja ODWRACAMY FOTORADARY ma wielowątkowy wymiar, niczym zaplanowana akcja marketingowa, przede wszystkim ma za zadanie zmylić kierowców, którzy mają myśleć, że radar jest ustawiony dla przeciwnego pasa ruchu.
Nie oszukujmy się, kwestia bezpieczeństwa, jakiej miały pierwotnie służyć te maszty dawno odeszła w zapomnienie i w chwili obecnej, służby skupiają się jak zrealizować plan i łatać dziurę budżetową!
Kolejnym aspektem, który akurat uważam za słuszny – w końcu kierowcy motorów, quadów przestaną być bezkarni, gdyż ustawiane frontalnie fotoradary wzbudzały jedynie uśmiech tych użytkowników.
Kolejnym argumentem przytoczonym przez ITD, jest fakt z którym się akurat nie zgadzam, gdyż przedstawiono sytuację, iż kierowcy do tej pory mijając fotoradar, gwałtownie przyspieszali, ale moim skromnym zdaniem w chwili obecnej będą to robić analogicznie odwrotnie!

Według mnie idea fotoradarów upadła już bardzo dawno, kierowcy się do nich przyzwyczaili i wykazują się automatycznymi zachowaniami, tak samo było w przypadku już likwidowanych czarnych punktów”. Funkcja prewencyjna jest jedynie maską, odwrócenie ma służyć pozyskiwaniu nowych funduszy ze zdjęć od osób jeszcze nie zorientowanych w tej całej przemianie fotoradarowej.

2 komentarze

  1. Antonio

    Mieszkam w Toruniu, już jest większość przestawionych, swoja droga idzie się przyzwyczaić hahahah

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.