Wraz z każdym nowym urządzeniem rejestrującym poczynania kierowców odżywa temat słuszności stawiania tych maszynek do zarabiania….

Kiedyś tak jak czarne punkty na drodze miały swojego rodzaju służyć prewencyjne, ostrzegać kierowców w newralgicznych punktach, by zwolnili…. Niestety czarne punkty znikają z dróg, gdyż w żaden sposób nie poprawiły statystyk, a co najważniejsze nie przyniosły złotówki!
fotoradar
Dlaczego dziś podczas stawiania fotoradaru w gminie „X” oficjalnie podaje się, że powinien przynieść dochód „Y” ? Czy to nie jest już kabaret?!
Zamiast w wielu gminach zastanowić się w jaki sposób poprawić wydolność budżetu, przyciągając nowych inwestorów, czy tworząc specjalne strefy ekonomiczne, wolą postawić maszt i…. patrzyć jak pieniądze spływają na konto!
Na pewno mistrzem w tej dziedzinie jest gmina Biały Bór, która powinna otrzymać patronat honorowy takich firm jak Canon, Sony czy Olympus, ponieważ blask fleszy jest większy niż na niejednej gali!
Z moich obserwacji podczas uchwalania budżetu na 2013 rok dało się wywnioskować jedno  : „w tym roku musimy jeszcze bardziej szaleć na drogach i przekraczać prędkość” ponieważ założony plan wpływu do budżetu z fotoradarów (o zgrozo!) wynosi 1,5 mld!
W zeszłym roku nawet nie udało się zebrać połowy tej sumy (co ja mówię nawet 10%) zatem jeżeli chcesz być przykładnym obywatelem, przyspiesz przy fotoradarze ku chwale Państwa!!
 
Jak można spekulować ile zarobi się na zdjęciach z fotoradarów? -to tak jakby w planach na 2013 rok wpisać, że w tym roku zginie 34000 osób w wypadkach, 4456 zostanie dźgniętych nożem, a Pani Helenka w sklepie osiedlowym sprzeda 245 pączków z marmoladą. Gdzie tu sens gdzie tu logika!
„Pomożecie… POMOŻEMY!”
Czy jest szansa na to, że ku chwale ministra Rostowskiego, wspólnymi siłami dołożymy się?
W tym roku tak! Gdy w grudniu na ulicach polskich miast pojawiły się mobilne „fotomejkery” w ciągu miesiąca trafiło do budżetu 11 mln zł – a „wolontariusze” ministra dopiero się rozgrzewali i testowali nowe bolidy. W tym roku ruszają również odcinkowe pomiary prędkości ku chwale obywatela.
\
Małe podsumowanie……
Jeżeli w Polsce prawo jazdy posiada około 15,4 mln osób,z czego czynnych kierowców jest około 11 mln (część jest za granicą, a część nie korzysta z pojazdów), to czy się stoi czy się leży 136 PLN do budżetu się należy!
 
I tym optymistycznym akcentem i Ty możesz zostać Państwowym świętym Mikołajem!

PS. Oczywiście nie popieram brawurowej jazdy, łamania przepisów, bo to jest jakby odrębna kwestia, ale zauważam że coś w naszym kraju nie idzie „tak jak powinno” i ktoś z nas się śmieje….

10 komentarzy

  1. Kralis

    swietne podumowanie, niestety tak to juz wyglada, ze kazdy idzie na latwizne i latanie budzetu jest prosciutkie i latwe w wykonaniu….

    Odpowiedz
  2. MOTO OPINIE ADMIN

    Tu wcale nie chodzi o wolniejszą jazdę… W grudniu zrobiłem po Szwecji i Finlandii blisko 4000 km, wszyscy jeżdza przepisowo i nie spotkałem nigdzie fotoradaru w dziupli, samochodu GITD zaparkowanego pod marketem i sprzelajacego fotki..

    Odpowiedz
  3. Kalfas

    I widzisz, może tu jest problem – nasza mentalność. Jak fotoradar stoi czy misiaki za rogiem to się jedzie przepisowo, ale zaraz za nimi hulaj dusza.

    Zgadzam się jak najbardziej z twierdzeniem, że fotoradary nie pełnią funkcji prewencyjnej – tylko osuszacza kieszeni.

    Dlaczego tak troskliwe gminy i miasta nie postawią atrap fotoradarów na każdym większym skrzyżowaniu? I niech mają kilkadziesiąt wkładów na miasto i losowo zmieniają. A pustych puszek np. w Łodzi niech będzie i 800. Dopiero wtedy by to spowodowało, że KAŻDY jeździłby z dopuszczalną prędkością.

    Bo teraz nawet jak chcesz jechać przepisowo, to nie dość, że Cię wszyscy będą wyprzedzać (siedząc na tyłku na centymetry), to jeszcze będą trąbić, migać światłami i zajeżdżać drogę. Więc co się robi? Jedzie się jak wszyscy :)

    Idealnego rozwiązania oczywiście nie ma. Może mandaty od 1500 zł w górę… Albo… podniesienie dopuszczalnej prędkości w mieście do 80 km/h, na trasie 130 km/h, a na autostradach zdjęcie limitu? Trudno rozstrzygnąć, obecne rozwiązania traktuję jako totalnie nieskuteczne (oprócz wpływów do budżetu).

    Odpowiedz
  4. Anonymous

    Podobno piloci na liniach krajowych też będą płacić za przekroczenie
    prędkości.Ale zejdzmy na ziemię-PARTIA KIEROWCÓW-jest chyba
    najliczniejsza,a ludzie nie protestują.
    Mogę stanąć na czele,

    Odpowiedz
  5. Chomik

    Zgadzam się z tym artykułem w całej okazałości. Na swoim blogu również napisałem artykuł o tej sprawie. Najlepiej zedrzeć ostatnie grosze z portfela kierowcy, by móc sobie powiększyć skarbonkę zwaną „skradzione z budżetu państwa”. Aż się niedobrze robi na myśl jakie rzeczy się wyprawiają w tym kraju. Na pewno nie uzbierają oni kwoty 1,5 miliarda. I co wtedy? Ograniczenie prędkości na autostradzie do 40 km/h? Boje się o tym myśleć…

    Odpowiedz
  6. Anonymous

    Problem jest ogromny,ale to co nam chcą zafundować to przesada,
    a świadomie dążą do nabicia kasy dla budżetu.
    Oglądam wiadomości,Gdańsk-4km trzy radary,to kpina

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.