Odkąd Peter Schreyer pojawił się w ekipie firmy Kia widać znaczące zmiany w wyglądzie tych aut, są bardziej zadziorne z charakterystycznym tygrysim nosem. Marka ta dzięki europeizacji wyglądu znacząco zyskała na popularności, w tej części świata.

Niewątpliwie jednym z najlepszych pod kątem designu jest model Pro Cee’d który już od kilku lat egzystuje na rynku, a w roku 2010 przeszedł lifting, a od 2012 w salonach pojawiły się odmiany II generacji – jednak cały czas brakowało mu tego czegoś, zadziornego pazura pod maską, ponieważ silnik 1.6 GDI o mocy maksymalnej 135 KM, był stanowczo za mały i nie współgrał z sylwetką.

Nie tak dawno temu pojawiła się informacja, że do gamy dołączy model GT, który na papierze przedstawia się znacznie bardziej interesująco – jednostkę 1.6 GDI wzmocniono o turbodoładowanie gdzie moc znamionowa wzrosła do 204 KM przy 265 Nm obrotów, dzięki temu wynikowi jednostka ta potrafi rozpędzić nowego Kia pro ceed GT do pierwszej setki w czasie 7,7 sek. , a maksymalna prędkość to 233 km/h.

pro ceed gt

Wystrój kabiny obejmuje sportowe fotele Recaro, metalizowane nakładki pedałów, specjalnie dobrane materiały wykończeniowe oraz wzorowany na samochodach wyścigowych, 7-calowy wyświetlacz TFT w zestawie wskaźników.

Oczywiście, nie należy się spodziewać, że nowy model GT będzie hitem sprzedaży, ze względu na cenę, lecz czy to Renault, czy Opel, czy Ford, każda z tych marek posiada swojego hot hatcha który uzupełnia gamę, jednak przy usportowionej stylistyce Pro cee’d GT, ma szansę na rywalizację chociażby z Megane GT!

Nie wiem czemu, ale cały czas mam przeświadczenie, że cena będzie wysoka tym bardziej, że „zwykła” odmiana Pro Cee’d w odmianie XL z silnikiem 1.6 GDI 135 KM kosztuje wyjściowo bagatela 79490 zł ….

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.