Mistrzostwa za pasem, a my dalej w powijakach….

Już nawet minister Nowak przestaje wierzyć w to że kibice pojadą autostradą A2 w kierunku Warszawy, mimo, że w ostatnich dniach na feralnym odcinku „C” budowlańcy pracują ze zdwojoną siłą..
I choć statystyki są obiecujące to już dziś wiem, że „A-dwójką” dojedziemy jedynie UAZ-em, Hummerem, Quadem, pieszo, przez google street view. Ponieważ droga zaproponowana przez ministerstwo jest tak absurdalna (dodatkowe 35 km) i tak zakręcona, że współczuję obcokrajowcom.
Do Strykowa podążamy bez obaw już płatną autostradą, dalej wkraczamy na odcinek A i B które są darmowe ze względu na brak infrastruktury upodabniającej tę drogę do autostrady, swoją droga polecam zaopatrzyć się w przenośną toaletę, gdyż nie wiadomo czy MOP-y z toaletami będą gotowe.

Jednak gdy wkraczamy w najpiękniejsze krajobrazowo tereny bolimowskiego parku, będziemy zmuszeni by się wrócić do Łowicza, tak by tą zakorkowaną trasą przedostać się do Sochaczewa (pozdrowienia dla ekipy Uwaga Pirat z TVN 24 i miejscowej Policji która upodobała sobie tę drogę).

Potem władza daje nam wybór – w końcu żyjemy w kraju gdzie podobno działa demokracja, możemy bezpośrednio przez Błonie dostać się do Warszawy od strony ulicy Połczyńskiej, bądź wrócić na autostradę nadkładając kolejne kilometry……
Swoją drogą już teraz powinniśmy rozpocząć kampanię „poinformuj naszego sąsiada”, że są jeszcze kraje które nie posiadają infrastruktury w postaci autostrad, gdzie slalom gigant jest czymś zupełnie powszechnym.
Jednak gdyby spojrzeć przez pryzmat różowych okularów mamy stadion przystosowany do wymogów : POZNAŃ – przez przypadek kilkadziesiąt lat temu poprowadzono tam autostradę – Dziękujemy!

2 komentarze

  1. Anonymous

    Ja nie mam problemu gdyż mieszkam w Warszawie, a z Mokotowa mam jedynie rzut kamieniem:):)

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.