Nie byłoby w tej sytuacji nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie byłą to licytacja, lecz prawdziwa, rzeźnia !
Otóż pewien Chińczyk, który z zeszłym roku kupił Lamborghini Galardo, warte dobrze ponad półtora miliona złotych (oczywiście na warunki Chińskie) od samego początku nie był zadowolony z jego eksploatacji, ciągłych awarii silnika, oraz tego, gdy oddał do serwisu uszkodzono mu zderzak i podwozie.


Widać, że nie ma u nich Ryszarda Cebuli z programem „Uwaga” on pewnie skarciłby swoim wzrokiem…


Rozeźlony właściciel Lamborghini uznał, że w ten sposób uczci Światowy Dzień Konsumenta i postanowił publicznie zniszczyć samochód. Jak twierdzi, tylko tak mógł wyrazić rozczarowanie różnicą w poziomie obsługi klientów Lamborghini w Europie i Chinach. Wynajęci robotnicy kilofami i młotami zniszczyli luksusowe auto, a zdjęcia rozbijanego samochodu natychmiast trafiły do internetu.

Nie dziwię się,może komuś wpadł w ręce chociaż migacz czy zamek – patrząc na warunki mieszkaniowe tej dzielnicy – mogliby w ten sposób podnieść swój standard życia !

1 KOMENTARZ

  1. Łukasz

    Chińczycy to dziwny naród. Ja bym na jego miejscu nie brał żadnych pomocników, tylko wielkiego bejsbola i sam zrobił porządek z tym złomem :D

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.