Sceptyczność w motoryzacji jest zawsze wskazana, szczególnie po produktach wychodzących spod chińskich rąk, tak samo sceptycznie dziś spojrzałem na najnowszy projekt firmy specjalizującej się w produkcji traktorów i sportowych samochodów – Lamborghini.

Najnowszy model URUS to uśmiech w kierunku Porsche, spóźniony o mniej więcej 10 lat- gdyż tyle czasu minęło od premiery Cayenne, które mimo sceptycznego nastawienia branży motoryzacyjnej stał się strzałem w 10-tkę!

Tym bardziej, że nie wiele osób pamięta o tym, iż to nie pierwsza próba tej włoskiej marki w segmencie SUV, otóż w latach 1985-92 marka spłodziła model LM002, którego kupiło zaledwie 300 osób, czyli około 3 sztuk miesięcznie w globalnej sprzedaży – cóż jedni mówią, że ze sceny najlepiej zejść niepokonanym, a inni, że czasami lepiej po angielsku.

 

Lamborghini-Urus-256054

Jednak model URUS wydaje się, bardziej podążać za najnowszymi trendami mody, duże wloty, ostra stylistyka, lekko nawiązująca do Range Rover Evoque, z drugiej strony do pierwowzoru luksusowej klasy SUV – Cayenne, w końcu wzór należy czerpać od najlepszych.
Na tegorocznych targach w Pekinie modelowi URUS poświecono wiele miejsca, czyżby marka postanowiła skupić się na nowym segmencie?! -niewykluczone.
Z terenówki pozostało jedynie podwyższone zawieszenie i napęd na 4 koła, a o sportowych akcentach przypominają 24-calowe felgi i cztery końcówki rury wydechowej i 600 KM silnik, który ma napędzać tego potwora. Cena? Pewnie bajońska!

2 komentarze

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.