Pustynia i droga gładka niczym szkło – to pierwsze skojarzenie z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, jednak gdy połączymy tą drogę z wystawionymi fotoradarami na drodze, możemy się przekonać, że w tym pustynnym rejonie są w stanie zarobić na mandatach w jeden dzień tyle co w Polsce przez miesiąc!

Boleśnie przekonała się o tym pewna młoda dama, która jeździła nowym BMW za blisko 300 tys PLN do pracy na trasie miedzy Abu Zabi, a Dubajem, by uprzyjemnić sobie mniej więcej 3 godzinną podróż starała się skrócić ją maksymalnie, zapewne wykorzystując większość dostępnej mocy.
Co w efekcie doprowadziło do istnej sesji fotograficznej  – jednym słowem w przeciągu 6 miesięcy otrzymała mandaty na kwotę 127000 dirhamów, czyli około 112 000 PLN.
Dwudziestokilkuletnia dama była tak zaskoczona całym spamem tych fotogenicznych zdjęć, że po podliczeniu budżetu domowego musiała sprzedać swoje szybkie auto by móc spłacić wszystkie zobowiązania względem policji.
Tak się zastanawiam, czy nie taniej i szybciej byłoby przeprowadzić się o te 200 kilometrów bliżej i nie urządzać codziennie wyścigu rodem z rajdu WRC.
A  teraz po sprzedaży auta i zapłaceniu wszystkich mandatów będzie musiała przesiąść się na tańsze, mniej prestiżowe i zapewne wolniejsze auto, przez co do pracy będzie musiała wyjeżdżać godzinę wcześniej i jechać z tą samą prędkością co niższa klasa społeczna… ale to tylko w teorii w praktyce musi przesiąść się na komunikację miejską ze względu na utratę prawa jazdy ….passe!

1 KOMENTARZ

  1. Anonymous

    Odlego?›Ä‡ między dubajem a abu dhabi to oko?‚o 160 km, ta trasę robi się maksimum w 2 godziny. Po tych mandatach na pewno nie mo??e więcej prowadzić, bowiem za przekroczenia prędko?›ci naj?‚atwiej tutaj stracić prawojazdy…

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.