Mercedes robił wszystko, żeby zdjęcia nowego modelu – CLA – nie ujrzały światła dziennego przed jego oficjalną prezentacją. Na szczęście pewien pan, który spędzał wakacje na Islandii, przypadkowo natknął się na ekipę kręcącą reklamę nowego Mercedesa. I udało mu się sfotografować CLA bez grama kamuflażu na karoserii.

Mercedes to mistrz w poszukiwaniu tzw. nisz rynkowych. Najpierw był ML, później nadszedł czas na sedana w stylu coupe (CLS), a teraz na kolejnego – tym razem mniejszego – przedstawiciela tej klasy. Mowa o modelu CLA, nazywanym „baby CLS”, którego oficjalna premiera ma się odbyć na Salonie Samochodowym w Detroit na początku przyszłego roku (ta informacja nie została jeszcze potwierdzona).

CLA bazuje na podzespołach klasy A, ale wielkością będzie przypominał obecną C-Klasę (Mercedes pozycjonuje CLA nieco niżej). Nowy model będzie dostępny z napędem na przednią lub dwie osie i silnikami z A-Klasy. Ceny mają być zbliżone do wspomnianej klasy C.

mercedes cla

Topową odmianą modelu będzie CLA 45 AMG, pod którego maską znajdzie się turbodoładowany czterocylindrowiec o pojemności dwóch litrów, mocy 335 KM i maksymalnym momencie obrotowym przekraczającym 400 Nm. Moc będzie przekazywana na wszystkie koła za pośrednictwem dwusprzęgłowej skrzyni automatycznej o siedmiu przełożeniach.

 

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.