Bardzo zżyłem się zarówno z dzieciaszkami jak i opiekunami w domu dziecka Fundacja dom w Łodzi, a trafiłem do nich zupełnie przypadkowo, podczas organizacji wyprawy Misja Laponia, gdzie pokierowała mnie naczelna łódzkiej Gazety Wyborczej i zaproponowałaby to właśnie na rzecz tego domu dziecka przeprowadzić tę akcję charytatywną…

Tak już zostało, to niesamowite osoby, które mimo wielu ciężkich przeżyć mają serdeczny uśmiech na swoich twarzach! Postanowiłem w tym roku na dzień dziecka powierzyć im zadanie specjalne, ale byłem przekonany że poradzą sobie z nim fenomenalnie.

Jeden telefon do centrali Fiata, kilka słów na temat mojego pomysłu, zapewne duże oczy i bez chwili namysłu – „Z chęcią w to wejdziemy i pomożemy” – Pan Bogusław z centrali F.A.P. spojrzał na sprawę życzliwym okiem i wskazał na Fiata Pandę 4×4 1.3 JTD.

 

Kupiłem farby, pędzelki i wziąłem ze sobą nowego Fiata Pandę w wersji 4×4 1.3 JTD i zaproponowałem by pomalowały go w/g własnego uznania, Ci mniejsi radzili sobie z pomocą opiekunów, natomiast Ci starsi sięgali dachu i nawet o niego zawadzili pędzelkiem.

Było przy tym mnóstwo humoru, zabawy, umazanych twarzy i rąk. Nie myślałem, że takie 20 minutowe malowanie sprawi tym najmłodszym, aż tyle frajdy. A słowa które usłyszałem od jednego z „malarzy” na długo pozostaną mi w pamięci :

 

Na pytanie co przedstawia rysunek na tylnych prawych drzwiach, otrzymałem pewną odpowiedź:

„To jest matka wszystkich dzieci, najważniejsza!”

Relacja video z imprezy :

Fotorelacji z dnia dziecka w fundacji „Dom w Łodzi”

5 komentarzy

    • Waldemar Florkowski

      Auto w żadnym wypadku nie ucierpiało, pędzelki były z miękkim włosiem :)

      Odpowiedz
  1. Anna Jagodowicz

    Fajnie że ma Pan chęć robić takie akcje, chwali się to ponieważ często zapominamy o tych najmniejszych, którzy nie mają rodziców, bądź zostali im zabrani, często przeżyli bardzo dużo, więcej niż my.
    Choć jeden dzień w roku można im dać taką gwiazdkę z nieba, kilka razy na mikołaja woziłam paczki ze słodyczami, chyba znów zacznę – dobry impuls do pomocy.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.