Zapewne wielu z Was pamięta czasy bez nawigacji, podczas podróży byliśmy zdani tylko i wyłącznie na papierową mapę. Pierwsze urządzenia montowane w samochodach wymagały dopłaty około 10 tysięcy zł, urządzenia akcesoryjne były dużo tańsze, ale 2-3 tysiące to i tak sporo gotówki. Odkąd pojawiły się smartfony jedni wykorzystują ich praktyczne zastosowanie używając aplikacji do nawigacji. Z drugiej strony znajdziemy ludzi preferujących tradycyjne urządzenia, które nie potrzebują dostępu do Internetu czyli działają „offline”, ponadto, mają dożywotnią darmową aktualizację map.

 

Niedawno dostałem do przetestowania trzy tradycyjne urządzenia do nawigowania – NAVITEL F150, NAVITEL E500 i NAVITEL MS700. Wszystkie trzy urządzenia posiadają zainstalowane fabryczne oprogramowanie do nawigowania NAVITEL wraz z darmową dożywotnią możliwością aktualizacji map (nowe mapy co kwartał). System na bazie którego te urządzenia działają to Windows CE 6.0.Każda z tych nawigacji delikatnie się od siebie różni. Warto zaznaczyć, że wszystkie nawigacje posiadają możliwość przystosowania ich do różnych pojazdów : samochody, motocykle, ciężarówki, można także je dostosować dla kurierów czy kierowców TAXI. Wszystko to dzięki określeniu dokładnych wymiarów pojazdu, jego wagi, dopuszczalnej wagi całkowitej i dopuszczalnego nacisku na oś. A asystent pasa ruchu pozwoli na zajęcie odpowiedniego pasa na skrzyżowaniu i drodze ekspresowej czy autostradzie. Jest jeszcze coś w tym programie co mi się bardzo podobało, są to punkty POI, jest ich naprawdę dużo, nawet najmniejsze sklepiki można znaleźć włącznie z numerem telefonu czy adresem e-mail!

 

Prawie takie same ? F150 i E500

Oba urządzenia dostajemy w biało-zielonym pudełku, na którym to znajdują się najważniejsze informacje – o modelu, przekątnej ekranu, systemie operacyjnym, fabrycznie zainstalowanych mapach oraz ich dożywotniej darmowej aktualizacji, a także znajduje się na nim również krótki opis zawartości opakowania. Po otwarciu opakowania zobaczymy urządzenie zapakowane w folię ochronną otoczone piankowym zabezpieczeniem. Pod spodem znajdują się akcesoria: kabel miniUSB, ładowarka samochodowa miniUSB 5V 1.5A, uchwyt do urządzenia z rysikiem, instrukcja obsługi i karta gwarancyjna.

Po wyjęciu z opakowania okazuje się, że oba urządzenia wyglądają identycznie – sprawiająbardzo dobre wrażenie. Nawigacje zostały wykonana z plastiku przypominającego metal, jednak są pokryte gumą. Z przodu znajdziemy 5″ matowy ekran wykonany w technologii oporowej o rozdzielczości 480×272 pikseli, w lewym górnym rogu diodę sygnalizującą poziom naładowania akumulatora, a pod spodem znajduje się logo producenta. Tył to głośniczek (który całkiem przyzwoicie gra!), logo producenta, certyfikaty, numer seryjny urządzenia i numer seryjny systemu operacyjnego. Lewa strona urządzenia to gniazdo minijack na słuchawki, gniazdo kart microSD (do 32 GB), a także gniazdo miniUSB. Na samej górze znajdziemy tylko przycisk do włączenia urządzenia. Na pochwałę zasługują nacięcia obudowy w górnej i dolnej części stabilizujące urządzenie w uchwycie.

 

Nawigację uruchamiamy, ustawiamy kraj, język i lektora – domyślnie jest to Zbigniew Urbański, ze znanych głosów jest jeszcze Anna Cieślak i pozostałe dwa, Alicja i Adam. Po tym wszystkim urządzenie sygnalizuje gotowość do pracy. Po błyskawicznym znalezieniu sygnału możemy przystąpić do podróży  śledzenia naszej pozycji czy wprowadzenia celu, do którego mamy dojechać. Ekran domyślny jest bardzo czytelny, ikonki mają właściwą wielkość, nie sprawiały mi problemów. W menu wchodzimy klikając zielony przycisk w lewym dolnym rogu, a tam są na dużych klawiszach opisane funkcje do wyboru. Nas będzie interesowała głównie opcja „Znajdź”, w której to podajemy dokładne dane celu, ale także dla niektórych może być przydatna opcja „Odtwarzacz multimediów”. Ostatnia opcja w połączeniu z transmiterem FM pozwala na odtwarzanie muzyki w głośnikach naszego pojazdu, włącznie z komunikatami głosowymi. Podczas testu okazało się, że naładowana bateria bez problemu wytrzymuje nawigowanie przez ok. 3 godziny, tak więc spokojnie możemy zabrać nawigację na małe zwiedzanie obcego miasta.

 

A jednak różne ? oprogramowanie i mapy

Samo wprowadzanie adresu w obu urządzeniach jest bardzo intuicyjne, po wpisaniu litery pozostałe niepotrzebne znaki znikają, także to przyspiesza wpisywanie. Wyznaczanie trasy przebiega trochę szybciej w F150 niż w E500, ja zrzucam poniekąd winę na to, że w E500 jest więcej map i system musi więcej „przetrawić”, ale jest to różnica 1-2 sekund. Delikatne różnice także widać w przypadku zjechania z trasy, mniejszy brat radzi sobie z tym delikatnie szybciej. Co do samej pracy urządzeń nie mam zastrzeżeń, miałem na raz podpięte oba urządzenia i oba dokładnie tak samo nawigowały. Różnice głównie są w mapach – F150 posiada tylko Polskę, Białoruś, Czechy, Słowację i Ukrainę, E500  całą Europę, Białoruś, Kazachstan, Rosję i Ukrainę.

Podsumowując, model F150 znajdziemy już za około 230 zł, a E500 za około 300 zł. W obu przypadkach trzeba pamiętać o dożywotniej darmowej aktualizacji map. Wybór pozostawiam Wam, z tych dwóch ja bym osobiście wziął E500, troszkę wolniej działa, ale co to jest 1-2 sekundy (to tylko widać bezpośrednio porównując urządzenia), poza tym posiada mapy całej Europy.

 

NAVITEL MS700

Urządzenie to jest najlepszym dostępnym w gamie NAVITELa. Na tle pozostałych urządzeń wyróżnia się 7 calowym ekranem, a w zestawie oprócz standardowych akcesoriów otrzymujemy także elegancki zamszowy woreczek do przechowywania urządzenia oraz 12 miesięczną subskrypcję na urządzenia mobilne z mapami całej Europy.
Wyglądem przypomina wcześniej wspomniane dwa urządzenia. Układ przycisków, wejść, oznaczeń jest dokładnie taki sam, dzięki czemu np.: posiadając w jednym aucie model E500, a w drugim MS700 bez problemu się odnajdziemy.

 

Urządzenie na tle testowanych urządzeń wyróżnia się szybkością działania, przez co szybciej przelicza trasy, szybciej się orientuje o zmianie kierunku podróżowania. Odpowiedzialna za to jest pamięć RAM, która w tym przypadku jest 2 razy większa – 256 MB i szybszy procesor. Ponadto 7 calowy ekran charakteryzuje się rozdzielczością 800×400 pikseli, gdzie 5 calowe urządzenia mają 480×272 pikseli. Wejście kart obsługuje rozmiar do 32 GB, tak samo znajdziemy tutaj transmiter FM wraz z możliwością odtwarzania muzyki poprzez głośniki samochodowe.
Bardzo dużą zaletą jest duży 7 calowy ekran, który jest czytelny nawet w największym nasłonecznieniu. Przy aktualnych majowych zimnych porankach udało mi się nawet sprawdzić jego działanie w rękawiczkach – jest wszystko w porządku.

 

Podsumowanie wszystkich urządzeń

Warto wspomnieć, że testowane nawigacje to urządzenia działające w pełni offline zachowujące przy tym wszystkie mapy i punkty POI. Niewątpliwą zaletą korzystania z urządzeń, a nie z aplikacji jest to, że nie jesteśmy w ogóle ograniczeni, nikt do nas na nawigację nie zadzwoni, przez co cały czas mamy podgląd na sytuację i wskazówki przejazdu.

Wszystkie trzy testowane nawigacje to tanie urządzenia na tle swoich konkurentów, ale to nie jest żaden czynnik oznaczający „gorsze”, nie, wręcz przeciwnie. Firma NAVITEL pokazała, że tanim kosztem można zakupić w pełni sprawne urządzenie, a co najlepsze  z dożywotnimi darmowymi aktualizacjami map! A do Ciebie które z tych trzech urządzeń najbardziej pasuje?

 

KONKURS! Wśród 5 osób, które napiszą najbardziej kreatywne komentarze przekażemy kody dostępu do aplikacji z mapami Polski i dożywotnią możliwością aktualizacji map na smartfona.

 

Materiał powstał przy współpracy z marką NAVITEL.

12 komentarzy

  1. Hubert Czyżewski

    Bez nawigacji już się nigdzie nie ruszam, swoim Oplem Astrą zwiedzałem już las i bagienne tereny. Nie mam czasu na błądzenie i zastanawianie się która droga może będzie najlepsza. Więc z chęcią przygarnąłbym kod dostępu :)

    Odpowiedz
  2. Andrzej J.

    Męska intuicja? Nie ma czegoś takiego – bez nawigacji nie istniejemy :)

    Odpowiedz
  3. Brdx

    Gdy podjeżdzasz na wieś nowym autem i pytasz się o drogę, masz szanse 50 na 50 że wskażą Ci tę wsłaściwą – to jest Polska, jak możesz licz na siebie, a jeszcze lepiej wspomagaj się nawigacją.

    Odpowiedz
  4. Grzegorz Czaj

    Bardzo fajny test, teraz w końcu przyszła pora że producenci nawigacji dają dożywotnie mapy, a nie jak kiedyś, że nawigację kupowało się za 500 zł, a aktualizacja kosztowała drugie tyle.

    Co do konkursu – przy moich 50 tysiącach kilometrów rocznie jest to rzecz niezbędna :)

    Odpowiedz
  5. Marcel

    Nawigacja to nie tylko wygoda ale przede wszystkim optymalizacja trasy, zarówno pod kątem szybkiego dojazdu do celu jak i takich zółtych skrzynek robiących niespodziewanie zdjęcie :)

    Odpowiedz
  6. Damiano

    W dzisiejszych czasach nawigacja w samochodzie jest niezbędna, czy to taka montowana fabrycznie czy w telefonie. Od lat korzystam z tego drugiego rozwiązania, w pierwszych latach popularności było średnie pokrycie dróg w Polsce, poza tym system czasami się gubił, teraz jest zupełnie inaczej. Bardzo polecam, korzystam z darmowych aplikacji, które mają czasami błędy, może uda mi się wygrać w konkursie to się przerzucę na płatną opcję z dożywotnią aktualizacją. Super sprawa!

    Odpowiedz
  7. Piotr Bartkowiecki

    I ta nawigacja to idealne sprawa dla mnie, dużo podróżuje, a czas ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Dodam, że wożę pieczywo do piekarni, więc jak chcecie smaczny chlebek, może się to mi przydać :)

    Odpowiedz
  8. Martic

    Navi… niby kiedyś szło żyć bez niej, ale teraz sobie tego nie wyobrażam.

    Odpowiedz
  9. Jas Gdańsk

    Kiedyś myślałem, że najważniejsze by mieć nawigację, teraz uważam, że najważniejsze to mieć dobrą nawigację, wiele już różnych miałem z dziwnym skutkiem.
    Z chęcią i przetestuję mobilną :)

    Odpowiedz
  10. Audi80fun

    W moim aucie ciężko o fabryczną nawigację, choć samochód ma na pewno wiele innych zalet, jednak może warto wziąć udział w konkursie i potencjalna wygrana przybliży mnie choć o krok do nowoczesności :P

    Odpowiedz
  11. Maciej

    Ja jednak wolę mapy google czy coś w tym stylu, bo przynajmniej są zawsze aktualne. No i smartfon ma prawie każdy, więc nie trzeba kupować kolejnego urządzenia i wydawać na nie pieniędzy.

    Odpowiedz
  12. magnum

    Ja korzystam z nawigacji w telefonie za darmo, sprawdza się bardzo dobrze może nieświetnie ale w końcu za darmo. Nie widzę sensu wydawania 300 zł na te nawigacje skoro to samo mam w telefonie.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.