W/g danych za 2012 rok, w Polsce porusza się 18 milionów samochodów, statystycznie co drugi Polak posiada własne 4 koła, bez względu na wiek. Składają się na tę liczbę auta prywatne, ale w dużej mierze samochody firmowe.

W Polsce panuje klimat umiarkowany o charakterze przejściowym pomiędzy klimatem morskim, a lądowym i co ma jedno z drugi wspólnego?! – m.in. problem brudnego auta!

 

Należę do tego grona osób, które dbają o samochód i starają się w miarę systematycznie go myć, tak bym rano wsiadając do niego miał uśmiech na twarzy, a nie starał się tak wsiąść by nie ubrudzić garnituru.

 

Dlatego też jestem dość częstym klientem na myjni, kiedyś byłem miłośnikiem myjni automatycznej, jednak wyleczyłem się z niej po tym jak zobaczyłem zarysowania na masce i dachu. Następnie korzystałem z myjni ręcznych, lecz po przekalkulowaniu okazało się to mało ekonomiczne – mimo, że auto było lepiej umyte niż na automatycznej, a na końcu przyszła moda na myjnie ręczne na monety.

Dzięki tej alternatywie jestem w stanie umyć samochód w czasie mniej więcej 6-7 minut [kwestia wprawy, początkowo było to około 10 minut].

 

 

Drogą doświadczenia i dedukcji…

Teraz jednak przyszła pora by sprawdzić, jak spiszę się urządzenie typowo do tego przeznaczone, z którego możemy korzystać w domu… a dokładnie na podwórku :)

Jak mówimy na urządzenia wysokociśnieniowe? Karcher! No właśnie z tą marką identycznie jest jak z Adidasem, Junkersem, Jeepem itd. Marka sama w sobie!

A skoro jest to tak rozpoznawalne urządzenie również postanowiłem bliżej się mu przyjrzeć.

 

Wybór padł na model KARCHER K 4.500 T 250 – teraz trochę rozszyfruję! Model ten należy do grupy „HOME & GARDEN” w klasie średniej, z dodatkową przystawka do czyszczenia powierzchni płaskich.

 

 

Firma Kärcher oferuje urządzenia odpowiednie do różnych zadań i różnego poziomu zabrudzeń, a ten typ urządzenia kosztujący 1099 zł [na stronie producenta], jest chyba najlepszym rozwiązaniem dla amatorów „domowego mycia”.

 

 

A skoro jesteśmy przy parametrze : „cena”

Nie ukrywam, ale zazwyczaj wychodzę z założenia, że „nie stać nas na tanie rzeczy”, choć czasem i mi zdarzało się przekonać na własnej skórze co to znaczy.

Dlatego też gdy przeglądam oferty w internecie zastanawiam się do czego mogą posłużyć myjki marki „no name” kosztujące w popularnym serwisie aukcyjnym całe 139,90 zł. Nawet nie chcę wiedzieć, jak takie urządzenie działa, co je napędza i czy jest tylko do spłukiwania odżywki z włosów czy do czegoś więcej…

Uważam, że jeżeli kupujemy coś na dłużej warto zainwestować w lepszy sprzęt.

 

 

Dlaczego wybór padł na Karchera K 4.500 T250?

Od razu nastawiałem się na urządzenie z klasy średniej, ponieważ do użytku domowego będzie optymalne, ale warunkiem był fabryczny zbiornik na detergent – tak by podczas mycia nie trzeba było ręcznie myć auta, a robić to na podobnej zasadzie do „myjni na monety”.

Kolejnym argumentem, była przystawka do czyszczenia powierzchni płaskich T 250, dzięki której możemy czyścić chociażby kostkę brukową na podwórku. W tym zestawie jest ona elementem standardowym, ale również z tego co się zorientowałem, można ją dokupić do innych modeli, gdyż dzięki wymiennym dyszom pasuje do urządzeń K 2 – K 7.

 

 

Pierwsze wrażenie…

Nie będę Karchera oprawiał w ramkę i wpatrywał się jak w obrazek, to urządzenie ma służyć i być trwałe w różnych warunkach.

 

Co otrzymujemy w zestawie ?

 

-urządzenie K 4.500

-pistolet spryskujący

– wąż wysokociśnieniowy, 6 m

– dysza Variopower

– dysza rotacyjna

– wbudowany filtr wody

– adapter do podłączenia węża ogrodowego 3/4″

– oraz wspomnianą już przystawkę T250

 

Zestaw prezentuje się solidnie, o tym też może świadczyć waga urządzania – 13 kg, jednak dzięki zastosowaniu kółek, mobilność jest niezwykle prosta.

Dobrym również rozwiązaniem jest hak na 6 metrowy wąż, nie we wszystkich modelach jest dostępny, dlatego polecam by zwrócić na to uwagę przy wyborze sprzętu!

 

 

Jeżeli chodzi o montaż, można powiedzieć, że zestaw jest prawie kompletny wystarczy zamocować uchwyt do trzymania i połączyć ze sobą odpowiednie przystawki. To wszystko!

 

 

Pora na wielkie porównanie…

Z racji, iż czasem lubię „postukać” sobie w kalkulator, również w tym przypadku chciałem sprawdzić kalkulację, który typ mycia jest najbardziej opłacalny. Zapewne bez dwóch zdań w tej kategorii wygra zwykłe mycie gąbką auta przed domem, dlatego do mojego porównania dodam parametr w postaci czasu!

 

 

Jak wspominałem w początkowej części porównania, czas jaki poświęcam na mycie auta [przy średnim zabrudzeniu] w myjniach na monety to około 6-7 minut, tyle samo czasu potrzebuje również alternatywna myjnia automatyczna, mycie na myjni ręcznej zazwyczaj trwa dłużej 8-10 minut – w zależności od osoby obsługującej.

 

Dlatego pokusiłem się o małe zobrazowanie, by pokazać ile kosztuje nas mycie samochodu. Najtrudniej jednak było podliczyć to dla myjki domowej – Karcher, lecz po odgrzebaniu sterty rachunków i kilku ruchów na kalkulatorze udało mi się podliczyć zużycie jak i koszty.

Oczywiście dane podane dla K 4.500 są w pewien sposób zaokrąglone i w innych miastach mogą się nieznacznie różnić, ja przyjąłem łódzką stawkę, jednak dodałem około 15-20% kosztów.

karcher 1

Tak jak się można było spodziewać, urządzenie Karcher wygrało, lecz przed samym testem spodziewałem się jednak mniejszej przewagi, trochę pozytywnie się zaskoczyłem i dopiero teraz sobie uświadomiłem jak tanie może być korzystanie z myjki przydomowej.

 

Wstępnie obstawiałem koszty na poziomie 3 zł za 6 minut użytkowania, lecz wartość ta spadła chociażby ze względu na mniejsze zapotrzebowanie wody, bez utraty jakości mycia.

Dość dużym kosztem [około 50% ceny mycia] był detergent, ale zawsze możemy korzystać z płynów w formie koncentratów, które są jeszcze bardziej wydajne, a przy tym tańsze. W moim przekonaniu możemy obniżyć koszt detergentu w kategorii jednego mycia o 50%.

 

222

Warto również podać, że w kalkulację nie są wliczone koszty dojazdu, w moim przypadku myjnia na monety na szczęście znajduje się dość blisko domu, jednak niektórzy zapewne mają dalej, pół biedy jeśli jedziemy przy okazji, gorzej jeśli specjalnie…

Jednak mimo wszystko ta myjka zwraca się po roku w stosunku do myjni automatycznej i trochę ponad 2 latach gdy porównamy ją z myjnią na monety. A co jeśli weźmiemy tańszą opcję marki Karcher?!

 

 

Ciśnienie jakie uzyskuje K 4.500 w moim przekonaniu jest o 20-30% większe niż na myjniach za złotówkę, dzięki czemu procedura mycia jest o wiele szybsza i co najważniejsze – dokładniejsza! A samo urządzenie nie należy do tych głośnych.

 

 

MATERIAŁ FILMOWY :

 

 

 

Dane techniczne

Ciśnienie (bar/MPa) 20-maks. 130/2 – maks. 13
Wydajność tłoczenia l/h maks.  : 440
Maksymalna temperatura doprowadzanej wody (°C) : do 40
Moc przyłącza (kW) : 2,1
Ciężar bez wyposażenia (kg) : 13,3
Wymiary (dł. x szer. x wys.) (mm) : 285x325x876
Zbiornik na detergent : tak
Częstotliwość (Hz) : 50
Napięcie : (V) 230

 

 

Wartym uwagi jest również końcówka T250, z wirującym mechanicznie, dzięki której możemy czyścić powierzchnie płaskie, takie jak chociażby kostka brukowa. Działa fenomenalnie, a przy tym szybko!

SONY DSC
 

 

moto-opinie.COM radzą : cóż, jestem pozytywnie zaskoczony, ponieważ koszty w przypadku używania myjni Karcher K 4.500 są 5 razy mniejsze w stosunku do myjni na monety i aż ponad 8 razy mniejsze od myjni automatycznej.

Oczywiście nie każdy ma miejsce by móc magazynować myjkę, jak również z niej korzystać, ale dla tych którzy dysponują garażem i placem przed domem, polecam zakup myjki na własny użytek, ponieważ w ten sposób o wiele dokładniej umyjemy auto, a przynajmniej spokojniej, bez popędzania osób stojących w kolejce.

 

Z ciekawości udałem się do Praktikera, by obejrzeć tańsze zamienniki, firm których nazwy na dobrą sprawę nic mi nie mówiły, podsumowując krótko, mogę powiedzieć, że wiem czemu nazwa Karcher stała się sloganem dla tego typu produktów.

 

Wysoka jakość, dobre spasowanie, a przede wszystkim wydajność. Niektóre myjki serwowane w marketach po prostu rozpadają się w oczach i odradzam stosowanie chińskich zamienników. Oczywiście jeśli testowana myjka jest zbyt droga, Karcher oferuje jeszcze 40 innych modeli.

7 komentarzy

  1. Milagos

    Spodziewałem się różnicy, ale nie aż takiej. Fakt faktem, jestem raczej typem leniwca, ale dla ludzi którzy lubią coś podziałać z perspektywą czasową czemu nie :) Dobry patent! Już dawno też zrezygnowałem z myjni automatycznych , bardzo rysują lakier.

    Odpowiedz
  2. Kinia

    heh Panie Waldku, chyba powoli temat prezentu świątecznego mam z głowy, ponieważ będzie z tego pożytek dla .. męża. Acz niech Pan mi podpowie co można ciut taniej – 600-800 zł.

    Odpowiedz
  3. Waldemar Florkowski

    @Kinia : zastanawiałem się również nad niższym modelem : K 3.80 MD który co prawda nie ma końcówki do powierzchni pałaskich, ma delikatnie słabsze parametry ale jest o 5 kg lżejszy i kosztuje na stronie producenta 699 zł. Powinien wystarczyć!

    Odpowiedz
  4. Mariusz

    Ja miałem kiedyś taką tanią myjkę. Dałem się skusić w hipermarkecie i potem plułem sobie w brodę, że dałem się nabrać. Jak to się mówi – kto tanio kupuje, dwa razy kupuje.
    Skończyło się na oryginalnym Karcherze i działa mi już piąty rok. Swego czasu nawet mój syn chodził po sąsiadach i za jakąś drobną sumkę mył im samochody tą myjką :)

    Odpowiedz
  5. Klawes

    1100 zł zapewne bym nie dał, dla mnie to trochę za dużo, ale urządzenie pokroju 500-600 zł miałoby sens tym bardziej, że zwróciłoby się szybciej niż w 1 rok! Pomyślę na wiosnę.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.