ZONK – aura w tym roku rzeczywiście daje popalić i to dosłownie, dlatego właścicieli samochodów którzy nie mają klimatyzacji niezwykle łatwo można rozpoznać na ulicach –  odkręcona szyba, zmęczenie, agresja i oczekiwanie na deszcz..

Jak sobie radzić z tym dylematem?

Zakup niefabrycznej nowej klimatyzacji może kosztować około 6000 zł, natomiast używane dostosowanej do naszego auta około 1500 zł + 700-900 robocizna, dlatego zazwyczaj jest to mało opłacalnym interesem. Dlatego warto zastanowić się nad alternatywną metodą.

Na allegro oferowane są różnego rodzaju chińskie wentylatory przystosowane do gniazda zapalniczki, lecz nawet te za 150 zł zawszę będą operować ciepłym powietrzem jedynie wprawiając je w ruch i jest to metoda doraźna, tak jak uchylenie szyby, które dodatkowo podnosi zużycie paliwa.

car-parked-in-the-sun

Upał w aucie to przede wszystkim zmęczenie, więc dobrą formą by temu przeciwdziałać jest rozplanowywanie (o ile to możliwe) podróży tak by unikać jej w godzinach 11-15.

Jeśli to niemożliwe, polecam częstsze przerwy w zacienionych miejscach. Jeśli natomiast musimy wybrać się w dłuższą podróż w spiekocie, weźmy ze sobą coś zimnego do picia (bądź kupujmy na postojach na stacji benzynowej) i również od czasu do czasu połóżmy taką butelkę na karku – ona w znaczący sposób obniży temperaturę odczuwalną i poprawi komfort podróżowania.

Czy są inne metody? – w 100% skutecznej nie sposób znaleźć!

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.