Najnowsze badania, opublikowane w zeszłym tygodniu 14/04/2011 pokazały, że co 3 auto sprowadzanie z Niemiec, ma cofnięty licznik.

Nie ukrywam informacja ta niezwykle mnie rozbawiła, gdyż do rąk finalnego klienta w Polsce powinno trafiać chyba auto z ujemnym przebiegiem.

Wyobraźmy sobie taką sytuację pewien Helmut ma Passata kombi 2.0 TDI 140 KM z 2006 roku z przebiegiem 240 tyś km – nie ukrywajmy to jest standardowy przebieg jak na auto tej klasy zza zachodniej granicy, przed sprzedażą właściciel postanawiam, skorygować wskazania licznika do 160 tyś km, by lepiej to wyglądało, cóż dzieje się dalej?!
Handlarzyna z Polski jadąc po wymarzona furę natrafia na ten model, zabiera go i mijając naszą granicę, skręca przy drodze krajowej w lewo do małego garażu nad którym widnieje napis KOREKTA WSKAZAŃ ELEKTRONICZNYCH i prosi jegomościa odpowiedzialnego za ten bajzel by zrobił korektę na 110 tyś km?
Jaki morał jest tej bajki?
W autach lepszej jakości (czyt. wyższej klasy) użyte materiały są znacznie lepszej jakości, co trochę uniemożliwia stwierdzenie czy auto ma 100, 150 itd km. Owszem, są znaki które mogą na to wskazywać ale to temat na inny artykuł..

Czyli co z 240 tyś km, kończymy na 110 tyś km, pewnie wiele osób się zastanowi i powie, że to raczej niemożliwe, cóż nie będę tego tu publicznie unaoczniać, ale proszę mi wierzyć – że ta moja czysto hipotetyczna sytuacja mogła by nosić nazwę zaczerpnięta z telewizji : NA FAKTACH AUTENTYCZNYCH.

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.