6 grudnia minie dokładnie 5 lat odkąd Nissan GT-R zagościł na ulicach i ot japońska marka zagroziła takim markom jak Lamborghini czy Porsche, a wszystko za sprawą niesamowitej trakcji, układowi przeniesienia napędu 4WD i skrzyni GR6 Dual Clutch Transmission.

Efekt? Fabryczna wersja (550 KM) przyspieszała w czasie 2,8 sek do pierwszej setki, a wynik ten porównywany był z osiągami bolidu F1 Sebastana Vettela.
nissan gt-r new
I tak stopniowo od 2007 roku GT-R przestał być konkurentem, a wzorem do naśladowania. Co prawda wygląd pozostał nadal japoński, brakło w nim włoskiej nuty, ale przy takim przyspieszenia kto patrzyłby na załamania na masce i linię okien.
Jednak przyszła kryska na matyska – po pierwszej drobnej modernizacji przyszła pora na kolejne „dłubnięcie” pod maską i drobne zmiany stylistyczne.
Choć producent na razie nie zdradza większych szczegółów, ze wstępnych informacji wiadomo, że wersja finalna będzie posiadała moc zwiększoną o 25 KM do 575 oraz przeprojektowanie zderzaków…

moto-opinie radzą :
 
Jeżeli stać Cię na wyłożenie blisko 400-450 tyś złotych na zakup nowe modelu (na używany bym się nie odważył) jesteś w gronie tych szczęśliwych klientów, którzy mogą mieć swój prywatny raj na 4 kołach na ziemi.
Nawet ostatni rajd Lamborghini Gallardo na torze nie sprawił tyle frajdy co przejazd GTR-em, którego jest znacznie łatwiej zakupić i nie trzeba być przyjacielem Berlusconiego.
Cóż może Porsche Carrera prezentuje się znacznie bardziej stylowo, ale po pierwsze ma gorsze osiągi, a po drugie w jakiej wersji by go nie zestawić na światłach z GT-Rem zawsze powącha jego dym z rury….
 
 

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.