Gdy słyszę takie hasło wywołuje u mnie śmiech – gdyż kojarzy mi się tylko z tym jakby dziwka powiedziała mi dziś jest promocja…
Nigdy nie byłem zwolennikiem komisów, chociażby z prostego powodu – obrót samochodów, jest czasami tak duży, że sprzedający się gubi i nawet nie wie jaki silnik jest w danym aucie, nie wspominając już o historii, która niczym baśń Andersena jest do stworzenia z pięknym finałem.



Czym  jest okazja w komisie? Niczym innym jak wypchnięciem bubla, za bramę komisu !
Nie oszukujmy się, komis nie jest instytucją charytatywną i do świętego Franciszka jest im niezwykle daleko.
Wiec gdy widzę ogłoszenie okazja, promocja – uśmiecham się i w myślach widzę wielki napis :CZEKAMY NA CIEBIE FRAJERZE !


W zeszłym tygodniu rozmawiałem, z jednym przedstawicielem komisu, który pojechał z klientami na tzw. sprawdzenie auta na serwisie,a  dokładnie szczytu niemieckiej technologii zwanej VW Golfem, a że jest to jeden z największych komisów w Łodzi nie sposób wiedzieć o nim wszystkiego.
Więc  hasło bezwypadkowy, zostało na kontroli technicznej lekko poddane próbie, gdyż wyszło, ze auto miało prostowane podłużnice – ale chyba dokonywał tego mało doświadczony mechanik, gdyż bez mierzenia, auto zakreślało 4 ślady, odpowiedź handlowca na zaistniałą sytuację ?! Przepraszam, nie wiedziałem, ale może państwo chcą fajnego Opla Astrę ?

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.