Rynek paliwowy, to najbardziej lobbowany element gospodarki, sterowany niewidzialnymi dłońmi…

Gdyby takie zdjęcie przyśniło mi się, jakiś rok temu, prawdopodobnie obudziłbym się  w nocy cały zlany potem…
Jednak każdy sen ma w sobie źródełko prawdy i nie inaczej było w tym przypadku – tak prezentował się dziś dystrybutor na jednej ze stacji benzynowych podczas tankowania popularnej 95-tki.

I w/g agencji REFLEX, specjalizującej się w statystykach rynku paliwowego – to jeszcze nie koniec.
Stąd rodzi się pytanie co dalej?

Zastanawiam się co w tym wypadku jest najlepszym rozwiązaniem…

1. Przerobić auto na gaz – jest to oczywiście alternatywa, lecz czy aby już nie za późno? Rząd w dobie kryzysu, w przyszłym roku rozpocznie od podniesienia podatku akcyzowego na ten rodzaj paliwa płynnego, więc czas zwrotu instalacji gazowej również będzie przesunięty w czasie. ie upatrywałbym w tym paliwie wizji przyszłości, a co jedynie rozwiązania doraźnego!

2. Diesle czy benzyna – oto jest pytanie – te 2 gatunki paliwa rywalizują niczym piłkarze na boisku, prześcigając się kto stanie na podium! W chwili obecnej głównym liderem jest DIESEL – w/g ekspertów taka sytuacja ma utrzymywać się przez najbliższe 2-3 miesiące.
Biorąc pod uwagę koszt utrzymania silnika benzynowego i diesla, z punktu widzenia ekonomicznego wygrywa jednostka benzynowa, która o wiele jest tańsza w zakupie jak i eksploatacji.
Fakt diesel ma o wiele lepszą kulturę pracy, moment obrotowy, elastyczność – ale czego nie robi się dla pieniędzy – można się bez tego obejść. Na chwilę obecną w tym zestawieniu wygrywa jednostka benzynowa.

3. Instalacja CNG – ktoś kiedyś widział UFO? Podobnie jest i z tą instalacją, choć powstało w Polsce kilka stacji oferujących to paliwo, ze świecą szukać serwisu, który by odpowiadał za serwisowanie w/w instalacji.

4. Ecodroving – wielokrotnie poruszałem ten temat, jest to metoda, która doraźnie nam pomoże, ale ecodroving wbrew pozorom nie pozwala nam by oszczędzać. Dlaczego?
Otóż to co zaoszczędzimy na paliwie, następnego dnia wydamy na melisę i nervosol – gdyż, zbyt długo nie da się w ten sposób jeździć, by wyprzedzała nas „matka z wózkiem”. Oczywiście ironizując staram się pokazać, że oszczędność przy eco jeździe jest prozaiczna, jesteśmy w stanie zaoszczędzić góra 10-15 %, zestawiając to z czasem i zmianom sposobu jazdy – uważam to za metodę poboczną, gdyż nie pozwala w znaczący i istotny sposób zaoszczędzić!

5. Pojazdy ekologiczne – ostatnio są niezwykle trendy, podobni na topie jest być eco, ale…
To ale jest takie jak z Zakopanego do Gdańska.
przykładowy mały pojazd elektryczny CITOREN C-ZERO (auto wielkości Matiza) kosztuje około 145 tyś PLN brutto – kiedy to auto się spłaci po 45 latach ?!

Jak widać, nie ma złotego środka w walce z pułapką paliwową…

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.