Alkohol to podobno najlepszy środek odkażający, idealnie przydaje się na egzotycznych wycieczkach, by utrzymać nasz organizm w czystości bakteryjnej.

Jednak gorzej gdy takiej czynności odkażającej dopuści się wysoki urzędnik państwowy.
Otóż tego haniebnego czynu dopuścił się pewien konsul w Gdańsku.
Tropikalna choroba dopadła teraz konsula Federacji Rosyjskiej, swoją drogą korzenie zobowiązują. Zrobił to w iście pijackim stylu, zajeżdżając po południu w niedzielę (20.11.11) drogę gdańskiej drogówce i stając w poprzek drogi, nie czym innym jak BMW.
By jeszcze bardziej pokazać swoje korzenie, konsul musiał się mocno odkażać gdyż w jego krwi stwierdzono około 3 promile. Tradycja zachowana!
Jednak  nawet i takiemu „tropikalnemu” Panu się upiekło – IMMUNITET – o zgrozo w pewnych sytuacjach zastanawia mnie jego sensowność..
Z miejsca zdarzenia zabrał go powiadomiony telefoniczne mężczyzna, a policji nie pozostało nic innego jak powiadomienie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Nie wiem czemu ale przeczucie mi podpowiada, że ta sprawa będzie miała niezwykle polubowny finał – w końcu Rosja ma kurek od gazu!

 

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.