Nie ma to jak na premierę Audi A8 podjechać pod hotel z przytupem… Audi RS5 Cabrio! Gdzie kluczyki zabiera pracownik hotelu i odstawia auto na parking – poczułem segment prezentowanego auta.

 

To nie jest zupełnie nowe A8 lecz lifting flagowej limuzyny, zatem nie spodziewałem się fajerwerków, a byłem ciekawy co zaproponuje marka – przed przyjazdem wiedziałem już o ledach MATRIX, które mają być czymś zupełnie nowym i jak to powiedział bokser Krzysztof Włodarczyk „oddzielą chłopców od mężczyzn”.

 

Było to pierwsze auto, w którym nie usiadłem za kierownicą, ba nawet przez moment nie przeszło mi to przez myśl. Chciałem się wcielić w rolę prezesa i poczuć jak to jest zajmować jedyne słuszne miejsce z tyłu po prawej stronie, tym bardziej, że mi do testu przypadł model A8 w wersji LANG z silnikiem 4.2 TDI 385 KM, z astronomicznym momentem obrotowym 850 Nm. Jest to wzrost względem poprzedniej wersji – moc wzrosła o 34 KM, moment o 50 Nm.

Podczas tego zadania w rolę najlepszego kierowcy wcielił się Mariusz z audi-blog.eu.

 

A8

 

W tym aucie nie brakowało niczego, telewizor, 4 rodzaje masażu, regulacja elektryczna tylnego fotela, aż do pozycji prawie że horyzontalnej, podgrzewany fotel, wentylowany fotel, regulacja szyb z obu stron, jak i opuszczanie elektryczne rolet.

Smaku dodawała podsufitka z alkantary i aksamitna w dotyku skóra na fotelach.

 

Jednak najważniejszym z elementów z pominięciem  asystentów pasa ruchu i martwego pola, aktywny tempomatu, kamery wokół auta z opcją top view to oświetlenie LED MATRIX. Pracownicy Audi na prezentacji pokazywali nam w teorii jak wygląda funkcjonowanie tego typu zestawu i dlaczego jest on lepszy od  oświetlenie ksenonowego.

Konstrukcja lamp jest prosta i raczej bezawaryjna, ponieważ nie posiada elementów ruchomych. Składają się z 25 diod LED pogrupowanych w 5 wiązek świetlnych na reflektor. Wystarczy włączyć tryb auto świateł długich w terenie niezabudowanym i powyżej 30 km/h, aby zobaczyć, jak elektroniczny system sterowania światłami korzysta z możliwości wyłączenia lub przyciemnienia każdej z diod. Priorytetem tego systemu jest korzystanie ze świateł dorgowych, ale w momencie napotkania przeszkody, monitoruję ją podczas jazdy i zmniejsza w jej polu oświetlenie, tak by nie oślepiać kierowcy, czy pieszego. Światła korzystają też z danych GPS, aby doświetlać zakręty i skrzyżowania jeszcze zanim wykonamy jakikolwiek ruch kierownicą. Czułem się w tym aucie dosłownie niepotrzebny, bo wydawało mi się, że „komuś” bardziej gotują się zwoje podczas jazdy.

 

Audi A8 i A8 LANG

 

 

A8 4.2 TDI clean diesel quattro to wydatek  w podstawowej odmianie 435 tysięcy złotych. Najtańszy w ofercie 3.0 TDI clean diesel quattro kosztuje 360 tysięcy, a najdroższy – 471 800 zł. To najmocniejsze 4.0 TFSI quattro w wersji Lang.

 

moto-opinie.COM radzą : to była fajna przygoda, z limuzyną z wysokiej półki. Segment tych aut jest niezwykle zawężony, tym bardziej, że w ciągu roku w nim generowany jest ruch w postaci 300-400 sprzedanych samochodów [w całej klasie]. Jednak to nie cena odgrywa tu największą rolę, a przywiązanie do marki, Audi choć nie zaprezentowało czegoś diametralnie odmiennego jak nowa „eska”, to pokazało, że modelem po liftingu może nadal konkurować i zdobywać klientów.

 

 

 

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.