Tak się czasami zastanawiam nad marketingiem motoryzacyjnym, niektóre firmy potrafią zrobić to perfekcyjnie, w tym przypadku mowa tu o „ceskiej” marce Skodzie, która pod egidą niemieckiej marki parę lat temu powróciła na salony…
Wiele marek skrzętnie i w określony sposób informuje najpierw niby przypadkowo o nowościach i prototypach, ale Skoda poszła jeszcze o krok dalej, w związku z planowaną zmianą loga tak napompowała media informacjami o nim i podsycała je przez dobre kilka miesięcy, odkrywając powolnie karty – aż do czasu targów genewskich. Brzmi to niczym zapowiedź wielkiego prototypowego modelu napędzanego technologią kosmiczną, a jednak cały czas jest tu mowa o zwykłym plastikowym znaczku, który dla wielu i tak przypomina kurę..

________________________________REKLAMA_________________________________

__________________________________________________________________________




Tadaaaaaa i oto jest :

I jak? rewolucja? No cóż paint i lekki zmysł przestrzenny by wystarczył, ale na tym nie koniec, nowe logo niesie za sobą dumne hasło : The New Power of Skoda… i jest w tym coś na rzeczy – już widzę jaki power będą potrzebowali właściciele salonów by dostosować swoje obiekty do nowych standardów wizualnych, za które będą musieli zapłacić słone pieniądze, ale to już sprawa drugorzędna..
Swoją drogą nowe logo będzie o wiele bardziej opływowe i mam nadzieję, że dzięki milionom poświęconym na jego stworzenie – będzie miało to wymierne efekty w postaci np zmniejszenia oporów toczenia dzięki unikatowemu kształtowi i aerodynamice.

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.