„Takie czasy” to hasło choć uniwersalne w swoim przekazie, niesie za sobą różne ludzkie zachowania, stres, emocje, nerwy codziennego dnia i strach pomyśleć co jeszcze…

 

Ale moda na rozbijanie samochodów trwa w najlepsze jeszcze nie tak dawno pisałem o tym jak pewien Chińczyk postanowił zrobić akupunkturę swojemu maserati quattroporte za bagatela 1,2 mln złotych, tak tym razem przyszła pora na wylewanie żali przez pewnego Niemca, który ostentacyjnie przed targami we Franfurcie IAA 2013 postanowił w ramah protestu rozbić młotkiem swoje warte blisko 500000 zł BMW M6. Jako powód podał, fakt iż serwis nie potrafi naprawić mu szarpnięcia przy zmianie biegów…

 

 

moto-opinie.COM radzą : jeeeej, albo ja jeszcze się nie rozbudziłem, albo nie rozumiem świata. Czy jeżeli ostatnio zapaliła mi się lampka CHECK ENGINE też muszę już lecieć po młotek?!

2 komentarze

  1. Łukasz

    Ciekawe kto za to zapłacił? Konkurencja? ;)

    Generalnie mogli się trochę bardziej postarać, silnik odpalić i poduszki wystrzelić. W dachu zrobić dziurę na szyber-dach. Podpalić…

    Odpowiedz
  2. Waldemar Florkowski

    Też w pierwszym momencie naszła mnie taka myśl, czy to aby nie robota konkurencji… Chyba, że dla niego wartość tego auto jest proporcjonalna do wartości rolki papieru toaletowego przeciętnego Polaka… we wszystkim tym najbardziej szkoda mi tych 507 KM.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.