Tak się złożyło, że miałem okazję być na premierze filmu „Drogówka” Wojciecha Smarzowskiego i podczas seansu zastanawiałem się w jaki sposób odniesie się do tego nasza policja, ta od fotoradarów, mrożących krew w żyłach pościgów Fordem Focusem kombi (ale nie ST).
drogówka

Na odpowiedź nie musiałem długo czekać, ba kuriozalnie jej nawet nie otrzymałem, ponieważ policja nabrała wody w usta i to w całym kraju. W/g rzeczniczki policji z Łodzi, policjanci otrzymali wytyczne odnośnie nie udzielania żadnych wywiadów w kwestii tego filmu.
Czyżby za dużo było w filmie łapownictwa? Pijaństwa? Czy też ukazywania innych słabości?

Zapewne film jest pewnego rodzaju performancem, jednak „cisza” w tym wypadku może być mocno wymowna, policjanci również nie skorzystali z propozycji aby służbowo udać się na film.

Może to nie miejsce na dywagacje filmowe, ale jeżeli chodzi o cały scenariusz i polską kinematografię muszę przyznać, że jest to jeden z lepszych filmów w przeciągu ostatnich 5 lat. A jak ktoś się spodziewa tylko komedii na pewno się zawiedzie, ten film ma trochę głębszy sens niż „Kevin sam w domu” z „Muminkami” razem wzięty.
Szkoda…. a byłem tak ciekawy komentarza kogoś w mundurze :)

5 komentarzy

  1. Anonymous

    Powinni policjanci na film konieczne pojśc parami,to trzeba zobaczyć,
    o tym filmie będzie sie mówić

    Odpowiedz
  2. Anonymous

    Nie warto,PRZERYSOWANY. Nie polecam szkoda kasy(30zł.x2).
    Jedynie sciągnąć i w domu ewetualnie z braku innego pomysłu obejrzeć.

    Odpowiedz
  3. Anonymous

    JOL To nie jest film o policji, jak kazda grupa branzowa maja swoje grzeszki. To film o władzy, o bezkarności tej władzy i wcale nie na poziomie krawęznika…

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.