Co prawda Katowice nie są zagłębiem improtu, ale nie ma też co uogólniać bo i tu możemy spotkać auta na francuskich, niemieckich czy też belgijskich tablicach.. Ale nie chcę tutaj zastanawiać się nad siłą importu, czy też finansową korzyścią, a jedynie nad pewnym powtarzajacym się i niepokojącym objawem…

 

Otóż do naszego warsztatu w ostatnim czasie (odebrałem 3 takie telefony i 2 wizyty) pojawiły się osoby, chcące przeprowadzić tzw. korektę licznika, z czego na 5 przypadków było to 4 auta świeżo sprowadzone i jedno krajowe ale z przebiegiem ponad 480 tys km.

cofanie licznika

Niestety nie zajmujemy się taką profesją, choć w myśl przepisów jest ona legalna – do momentu gdy nie poinformujemy o niej kupującego, gdyż wtedy będzie to celowe oszustwo. Ale z ciekawości podpytywałem o jaką korektę chodzi..

Nie jest nowością, że auta sprowadzane zazwyczaj mają duży przebieg, niemieskie autostrady, rozłożystość miast zachęca do przemierzania dłuższych tras, dlatego też 30-40 tyś km / rok nie jest jakimś nadzwyczajnym wynikiem. 10 letnie auto… jakby to szybko policzyć.. -no własnie dlaczego większość Fordów Mondeo, Renault Lagun, VW Passatów w „tdiku” mimo 10 lat na karku ma 200-220 tys km?

To w Polsce panuje fatum 200 tys km.. że gdy auto ma już tyle na karku nie nadaje się do jazdy, a większość osób nie wie, że korzysta z samochodów które mają 300,400,500 tys km, cały czas żyjąc przeświadczeniem znacznie mniejszego przebiegu.

 

Oczywiście licznik znacznie lepiej cofa się w autach pokroju Audi czy Volvo, ponieważ jakość wykończenia wnętrza jest znacznie lepsza od tańśzych modeli, przez co zużycie jest adekwatne do 200 czy 400 tys km.

We francuzach już takie to nie jest proste, większość mieszków od biegów wśród renówek nie wytrzymuje 150 tys km (skórzane nakładki), czy też przetarcia na fotelach.

 

Cy jesteśmy w stanie się przed tym bronic? – z definicji nie, ponieważ usługa ta jest pospolita, koszt około 100 zł, a czas wykonania max 180 sekund. Jednak pomysł państwa co do sprawdzania przebiegu podczas przeglądu technicznego jest dobrym rozwiązaniem, acz dla aut krajowych i nie ukróci w żaden sposób plagi importowanych aut z „przebiegiem do negocjacji.

 

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.