Nie od dziś wiadomo, że im mniejszy przebieg tym większa cena, ale co zrobić, gdy komuś zdarzyło się popełnić więcej kilometrów? Na szczęście niewiele – jeden telefon i zjawia się Pan, który oferuje, tzw korektę licznika, zadaje pytanie na ile, po czym wystukuje cyferki. Stówka za usługę i oddala się w bliżej nie określonym kierunku!

Jedna jeden z posłów PO, postanowił się przebudzić i przemówić na ten temat, gdyż jak wiemy, cofanie licznika nie jest przestępstwem, jedynie gdy nie poinformujemy o tym kupującego, zawsze można pod nosem burknąć „frajerze to auto nie ma 80 tyś km tylko 180 tyś km”.


Dumą i chwałą naszego narodu jest Pan Krzysztof Brejza, który postanowił się w interpelacji zapytać ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, co z tym fantem zrobić i podsunął mu pachnącego inaczej zbuka!


A co na to stróż sprawiedliwości ? 


Minister stwierdził, że zaniżanie wskazań licznika pojazdu najczęściej podejmowane jest w celu wprowadzenia nabywców w błąd co do faktycznego przebiegu samochodu, a przebieg, w opinii Ministra, jest jednym z istotnych elementów wpływających na ocenę stanu technicznego pojazdu.

Odnosząc się do postulatu posła ws. opracowania odrębnego przepisu zakazującego cofania liczników pojazdu, Minister stwierdził, że podjęte zostaną prace nad rozwiązaniem przewidującym wprowadzenie nowego typu przestępstwa ? umyślnych zachowań polegających na modyfikacji wskazań licznika pojazdu. Opracowane przepisy skierowane zostaną do dalszych prac w Komisji Kodyfikacji Prawa Karnego.


Czyli nie jest jeszcze tak źle, pewnie przez najbliższe lata zajmie się tym komisja, potem skieruje do sejmu, tam odrzucą, minie w tym czasie kolejny rok… więc drodzy Państwo na 2020 rok zapowiadam, zakaz cofania liczników .





NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.