Po raz kolejny powracam do niezwykle drażliwego tematu, czyli loterii zwanej zabawą w cyfry…
Gdy przyjeżdża pan w szarym swetrze i pyta się ? Na ile cofamy.. i wtedy ta dywagacja, może na 120000 km  eee lepiej nie kierownica jest wytarta, to może cofka na 180000 km  już brzmi lepiej ale kto to kupi, to może krakowskim targiem 150000 km ? OK brzmi nieźle… po czym wcisnął magiczny przycisk ENTER..


Jednak ten prceder w/g  naszych włodarzy niedługo będzie skrócony.. pod warunkiem, że w końcu zacznie funcjonować Centralna Ewidencja Pojazdów o której tak głośno się mówi, chyba nawet bardziej, niż o znalezieniu przez Krazuego ropy.


Przyznam się szczerze, ze chyba w końcu będzie to jedna z pierwszych dobrych decyzji w tym roku i może nie zatrzyma tego procederu, ale na pewno w znacznym stopniu go skróci, chociażby dlatego, że stan licznika będzie kontrolowany podczas okresowego przeglądu technicznego.
Wiec nawet gdyby komuś zależało na cofnięciu licznika, może bawić się jedynie przebiegami w ciągu danego roku, więc żaden z tego pożytek, chyba, że mamy do czynienia z kierowcą międzynarodowym robiącym 140 tyś km rocznie !

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.