Gdyby spojrzeć wstecz, na moje opinie w sprawie budowy autostrady A2, można powiedzieć iż na dzień dzisiejszy mój pesymizm został uleczony..
Przez wiele miesięcy jak tylko miałem okazję podglądałem i utwierdzałem się w przekonaniu, ze jedynym środkiem transportu jaki pojedzie na EURO 2012 nową autostradą A2 będzie koparka, ewentualnie walec.
A tu proszę budowlańcy sprawili mi psikusa! BRAWO!

Autostrada A2

Cóż starą drogę ŁÓDŹ – WARSZAWA, zarówno czy to przez Rawę Mazowiecką, czy Łowicz-Sochaczew, znam jak własną kieszeń, każdą dziurę, każdy zakręt, czy ulubione miejsce policjantów.
Ale gdy pokonuje się ją kilkadziesiąt razy w roku, obrzydzenie może sięgać zenitu  i wcale nie mam pretensji do nierównej nawierzchni, a przede wszystkim do oblężenia tej drogi!
Ponieważ w godzinach porannych przebycie trasy ŁÓDŹ-WARSZAWA przez Łowicz zajmowało blisko 2 godziny jazdy (od tablicy miasta do tablicy) i choćbym dysponował najszybszym autem nie miałbym gdzie rozwinąć tej prędkości ponieważ inni użytkownicy ruchu nie daliby mi tego dokonać.

A teraz?

Autostrada

Mogę być dumnym obywatelem lepszej UNII – ponieważ mapa autostradowa w pocie czoła została przedłużona o kolejne 91 km, ale dodajmy jakże ważnych kilometrów!

Dlatego w pierwszych dniach postanowiłem przejechać się nowym fragmentem i zastanowić się „czy o taką Polskę walczyłem?!”
Środowe przedpołudnie, pogoda umiarkowana, raczej bezdeszczowa.
W Strykowie przywitał mnie okolicznościowy znak, tym bardziej dumnie na niego spojrzałem gdyż wczoraj Polska zremisowała z Rosją 1:1, więc postanowiłem podążać za znakiem.
Mimo zapowiedzi, że jest to alternatywna forma autostrady dopuszczona warunkowo do ruchu, przyznam szczerze, że gdyby mi ktoś nie powiedział wcale bym się nie zorientował. Owszem na pierwszym odcinku są pewnego rodzaju nierówności, ale niczym one się nie różnią od trasy Stryków – Poznań!
Jedynie o tym, ze jest to „plac budowy” przypominało mi otoczenie….

Autostrada

Ale wszystko to odchodzi w  niepamięć gdyż wjeżdżając na autostradę w Strykowie o 10:02, do Konotopy dojechałem o 10:58 i przyznam szczerze, ze nie było to zabójcze tempo, a na pewno zgodne z przepisami..
Gdy wszystkie odcinki drogi zostaną  pełnoprawnie otworzone (140 km/h), jadąc przepisowo odcinek 91 km powinniśmy pokonać w czasie około 40 minut!
Więc odpowiadając na zadane wcześniej pytanie… Nie musiałem jeszcze o Polskę walczyć, gdyż jestem zbyt młody, ale mentalnie wspieram tych którzy to zrobili w moim imieniu – KAWAŁ DOBREJ I CENNEJ ROBOTY…
I żeby była pełna jasność w moim stwierdzeniu nie ma najmniejszej aluzji politycznej, a jedynie stwierdzenie faktu dotyczącego dobra wspólnego!

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.