BMW ma swój model X5, a Shuanghuan  ma swoje Ceo , tak można pokrótce nazwać nierówny pojedynek do którego przyłączył się chiński producent..

Pewnego dnia pewnemu skośnookiemu projektantowi zachciało się siku, postanowił schować się na parkingu między dwoma samochodami, oddając się potrzebom fizjologicznym oparł się o BMW X5 i tak bryła zapadła mu w pamięci, że postanowił przelać swoją wenę na papier..
Oczywiście to tylko domysł – ale nie ma co ukrywać – potrafią robić lepsze kopie jak kalka !
Za co ich cenię ?  Za stoicki spokój i wmawianie ludziom, ze to nie kopia – trzeba mieć jednak chillout !

Można by się zabawić w znajdź 5 różnic między obrazkami ale to totalnie bez sensu – znajduje tylko 4 :)


Ale jak życie pokazuje, klon zmieszany z tandetą nie ma łatwego życia o czym dobitnie przekonali się skośnoocy na ziemi holenderskiej, otóż w Rotherdamie na pewnym placu stoją piękne SEO czekające nie na swojego nowego właściciela, niestety coraz bardziej mówi się o ich utylizacji (hahaha)
Niestety władze niemieckie, nie chcą bubla na swoim terenie, a foto poniżej, przedstawia stan bubla : 

Na pierwszy rzut oka te auta nie stoją tam tydzień, ani dwa, co najwyżej rok, dwa, a może i trzy! Niestety kurz, to nie jest ich jedyny pogromca, do dzieła wkroczyła również rdza – matuchno – aż, strach pomyśleć co by się stało, gdyby te wynalazki wyjechały z suchego parkingu i miały spotkanie pierwszego stopnia z deszczem, lub śniegiem MASAKRA !!


Jednak jest jedna rzecz która urzekła mnie w tym aucie CENA – podobno w przeliczeniu chińskiego złotego JUNA, na mongolskiego złotego dolara, w przybliżeniu przekładając to na PLN – wartość takiego auta sięgała około 33 000 PLN z silnikiem ot Mitshubishi 2,4 + gaz – oczywiście nie zapominając o podatkach.. 

Szkoda, że ktoś nie ma takiego używanego rocznego, z chęcią bym odkupił za 500-600 PLN, bo mi kury marzną w zagrodzie !

13 komentarzy

  1. anonimowy

    No dobrze, a czy autor tekstu jeździł chińską kopią, lub czy chociaż jeździł oryginałem? Jestem jak najbardziej za takimi kopiami. Bo wolę kupić kilka aut po 30 tys niż jedno za 150 tys (cena małego mieszkania) Prawda jest taka że się uzależniamy od gigantów, płacimy im masę pieniędzy za właściwie samo logo.

    Odpowiedz
    • Waldemar Florkowski

      Tak oczywiście jeździłem X5… ale dla porównania polecam przejażdzkę Citroenem C-Zero i Rometem 4E… niby identyczne a jednak.
      Akurat jak reprezentuje drugi front, ponieważ wolę trochę dopłacić by mieć pewność, że w razie wypadku zadziała poduszka, a strefa zgniotu nie będzie tylko opcją – jak to do tej pory było u Chińczyków [polecam lekturę testów ncap chińskich aut]

      Odpowiedz
    • bmw

      nie płacisz za logo – przynajmniej u Niemców – testy na każdym etapie produkcji a jak coś nie spełnia norm – na złom. Stąd m.in. takie ceny – ale jakoś kosztuje

      Odpowiedz
  2. Tadeusz

    Własnie dobrze, że chińczycy produkują takie tanie auta.W końcu zrobią konkurencję horrendalnie drogim autom innych marek i przestaniemy nabijać kabzę sprzedawcom aut.Ludzie zobaczcie jak cwaniacy psuja opinię chińskim autom w necie(gdzie nie wejdziemy to same negatywne opinie-kierują się niby bezpieczeństwem-gówno prawda)-bo boją się konkurencji i będą musieli zjechać z kosmicznych cen nowych aut.Kupujmy jak najwięcej chińczyków-to i części będzie u nas coraz więcej-zaczną sprowadzać.Ja napewno kupię sobie nowy chiński samochód-bo raz, że na taki mnie stać a dwa-cena jest normalna a nie z kosmosu

    Odpowiedz
    • Julian

      O ile na przykład smartfony chińskie( samodzielne i oficjalne marki ) stanowią olbrzymią konkurencję do koreańskich i reszty świata, to samochody, które są podróbami markowych aut stanowią niebezpieczną pułapkę niskocenowego szajsu…. tak niestety prawda.

      Odpowiedz
  3. Dany

    Tak sobie myślę P.Waldemarze że może jeżdzi pan takim za 150 tys. i więcej ale za to kury panu marzną i nie stać pana przez to drogie auto na skromny kurnik za 500zł. I Tyle mego komentarza na te bzdurki, bo dla wariatów co przeginają w jeżdzie to nie wiem jakie „super testy strefy zgniotu” nie pomogą.
    Ps.ostatnio testy się znacząco poprawiły na + chinczyków!

    Odpowiedz
    • Waldemar Florkowski

      kur co prawda nie mam… ale mam bażanty złociste, które w moim skromnym przekonaniu żyją godnie :)

      Odpowiedz
      • Marcin

        Cena adekwatna do jakisci. A nawet trochę lepiej na + dla Chińczyków.
        Czyli sprawa jasna. Wiemy skąd u Pana takie negatywne nastawienie.
        Niemiecki producent dobrze płaci.

  4. józwa

    ”ot” Mitshubishi ,jak on jest taki ekspert od samochodów jak pismak to ja dziękuję .

    Odpowiedz
  5. krzysztofa

    kurna, a ja potrzebuję rzetelnej podpowiedzi odnośnie shuanghuan!!!!
    jeżdżę dużo w terenie-jestem lek.wet. terenowym też i myślę, że teraz każde auto będzie się psuło w terenie-taki life-używasz? dużo jeździsz? to płacisz!!

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.