Gdy kilka dni temu na targach w Genewie Mercedes zaprezentował swój nowy pomysł – czyli meleks w karoserii SLS-a o nazwie E-CELL, powoli zaczynałem wątpić w nową idee i kierunek w którym podąża ta marka. Hasło mercedes zawsze kojarzyło mi się z luksusem, precyzją i mocnymi silnikami – szczególnie ze stajni BRABUS-a czy AMG.
A E-CELL to nic innego jak zielony twór z bateryjkami pod maską.
Jednak myliłem się, ta eko wizytówka to jedynie kaszel przy gruźlicy i jak widać marka nadal doskonali swoje maszyny podnosząc ich moc i tak też jest w przypadku nowej wersji MERCEDESA SLS BRABUS 700 BITURBO .
Jaką ma emisję spalin ten motor ?! A kogo to obchodzi, najważniejsze by pędził jak rakieta, kurczowo trzymając się drogi!
Zawsze wierzę w BRABUSA – ich projekty zapierają dech w piersiach, chociaż, tym razem to tak majestatycznej jednostce silnikowej 6.2 liczyłem, że będzie trochę więcej szaleństwa, a i owszem nie bądźmy małostkowi 700 KM to jest bardzo dużo, ale w zestawieniu z Nissanem GT-R „wzmocnionym” jednak by trochę brakło !


A jakimi osiągami może się pochwalić ten nietuzinkowy pojazd ?
Silnik : 6.3
Moc : 700 KM


A [przyspieszenie tylko o 0,1 sek dziesiątą sekundy lepsze niż w fabrycznym SLS-ie.
Wniosek jeden – trzeba kupić najlepszy japoński zegarek – by móc zmierzyć i poczuć tą różnicę, póki co cena jest nieznana – co mnie cieszy – po co sobie psuć nastrój
Niech moc będzie z Wami !

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.