Cały czas zastanawia mnie dlaczego autor w ogłoszeniu motoryzacyjnym używa zwrotu STAN JAK NA FOTO !
Za przeproszeniem, co ja mam zobaczyć na nędznym zdjęciu wykonanym aparatem ZORKA 3 ?

Coraz częściej spotykam się z takimi ogłoszeniami, szczególnie w nich liczba zdjęć jest niezwykle ograniczona.
Odczuwam grę w stylu : „ja sprzedaję bubel, zrobiłem kilka beznadziejnych fotek i liczę, że uda mi się oszukać Ciebie” , albo bardziej dobitnie „znajdź 5 szczegółów, które pokazują, że auto jest w beznadziejnym stanie”


Trzeba być nie lada specjalistą by po 4 zdjęciach móc powiedzieć „uważam, że to auto jest w stanie bdb”..
Oczywiście tylko sobie kolokwializuje, bo gdy czytam opis STAN JAK NA FOTO, wiem z pełną świadomością, że autor tego ogłoszenia wstydził się napisać : zawieszenie rozwalone, auto powypadkowe, szpachla odpada, olej dawno nie wymieniany niczym galareta, a turbina mówi papa!


Ale to byłoby zbyt proste…..

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.