W moim pierwszym wpisie opisywałem jak to niektórzy lubują się w tanim naprawianiu auta. Dziś z racji moich praktyk w serwisie, przyjrzę się kwestii aut naprawianych blacharsko-lakierniczo.

Im więcej aut na drodze tym proporcjonalnie więcej wypadków, dlatego w naszym serwisie zapisy są już na sierpien, ale im bardziej przyglądam się kwestii aut powypadkowych tym częściej dochodzę do wniosku, że moda na szpachę mija!!

 

Do tej pory drobne zagniecenia, szybko się szpachowało, wyrównywało i lakierowało, a przy elementach demontowalnych zastępowało innymi, często pod kolor nadwozia.

Teraz również ta „moda” udzieliła się przy elementach tzw. niewymiennych jak tylny błotnik, poszycie dachu, czy tylna część nadwozia. Otóż gdy spojrzymy na to czysto księgowo okazuje się, że przy większym uszkodzeniu w tylnej części nadwozia taniej jest wymienić element na drugi – wstawienie ćwiartki!

 

cwiartka

 

Wspawywanie staje się elementem nagminnym, mimo iż często jest to wykonane poprawnie i rzeczywiście trudno dopatrzyć się różnicy, jest to duze osłabienie konstrukcji.

Cena niestety czyni cuda, a zazwyczaj są to auta z prywatnego improtu do dalszej odsprzedaży, a na Śląsku takich nie brakuje

1 KOMENTARZ

  1. Dariusz

    Na świecie istnieją dwa rodzaje ludzi, jedni z nich uważają,iż samochód to tylko maszyna która ma przewieść delikwenta z punktu a do punktu b. Drudzy zaś uważają swoje samochody z ósmy cud świata, dmuchają na nie i chuchają starając się by ich cacuszka wyglądały i spisywały się jak najlepiej i kochają je bardziej niż swoje żony i dziewczyny. Tak samo jest z naprawami, Ci pierwsi naprawiają właśnie auta szpachlą i sznurkiem i sprzedają a niech martwi się ktoś inny. Druga zaś część ta według mnie lepsza stara się naprawić każde uszkodzenie jak najlepiej i nie ważne czy po małej stłuczce czy bardziej poważnym wypadku autko musi być naprawione jak najlepszym sposobem żeby znowu wyglądało jak nowe.
    KONKURS

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.