Czasy frywolności, luzu, targowania niczym na rynku odeszły w zapomnienie – dla dealerów, a w szczególności importerów liczy się teraz tylko i wyłącznie jakość !!
Ale jak zdefiniować tą jakość ? Płytka, oderwana od rzeczywistości, sucha, sztuczna?
Każdy importer w naszym kraju posiada dział jakości i standardów, zatrudniający ludzi, którzy muszą się czymś wykazać, tworząc w ten sposób kwiatki !

Instytucja tajemniczego klienta, ma niejako wpłynąć na jakość obsługi w salonach, każdy z tajemniczych klientów wyposażony jest w dyktafon, bądź ostatnio modny długopis z kamerą !! Tak tak, nie przesłyszeliście się państwo!! i W/g standardów większości z importerów w Polsce, trzeba odstawić pełną szopkę przed takim człowiekiem, traktując go niczym klienta „normalnego”.
Dlaczego podkreślam niczym?!
Bo gdyby wdrożyć te standardy do życia codziennego i pracy salonu, nikt z nas nie kupiłby od takiego sprzedawcy samochodu – przyklejając mu na czole kartkę idiota !
Miałem ostatnio możliwość, przeanalizowania ankiety tajemniczego klienta, wykonanej przez jedną z francuskich marek.. i jakie było moje zdziwienie, gdy kontrolowany handlowiec uzyska 35% spełnienia standardów – czyli prawie, że nic… a pod spodem w subiektywnej ocenie tajemniczego na pytanie, czy „tajemniczy” poleciłby ten salon znajomej osobie odpowiedział TAK, na kolejne pytanie, czy poleciłby tego sprzedawcę odpowiedział TAK, oraz czy kupiłby od tego sprzedawcy odpowiedział TAK !!


Czy taka sytuacja nie jest absurdalna?!
Na co komu te durne standardy?
Ja wiem.. uwierzcie mi, że przez taką słaba ankietę dealer stracił kilka tysięcy !!
Więc skoro centrala nie może zarabiać, na sprzedaży aut i klientach, to może chociaż dorobić na samych dealerach!!
Swoją drogą fajnie, zostać takim tajemniczym, niczym detektyw !
A z drugiej strony biada dealerom, handlowcom i całym firmom !

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.