Gdy w 2000 roku debiutowała Alfa Romeo 147 byłem jej wielkim fanem, dynamiczna włoska linia, fajny design, zegary schowane w głębokich tubach, dużo nowinek…

Jednak po jakimś czasie wyleczyłem się z tej jednostronnej miłości ponieważ Alfa zaczęła płatać psikusa i warunki drogowe w Polsce nie były dla nie optymalne, począwszy od zawieszenia, a skończywszy na skrzyni automatycznej SELESPEED.

 

Jednak tyle lat na rynku, a mimo wszystko ona nadal gdzieś tam pokątnie budzi we mnie nutkę westchnienia. Ale dziś nie o 147-ce, a 149. Nikt nie słyszał o takim modelu?

Otóż nim Giulietta bo o niej tu mowa weszła do masowej sprzedaży, początkowo kreowana była jako następca 147 również z nazwy, później została przechrzczona na MILANO, by rzutem na taśmę otrzymać nazwę GIULIETTA.

 

 

Nazwa nawiązuje do produkowanej w latach 50. ubiegłego wieku limuzyny i nie da się nie dostrzec podobieństwa w stylistyce do auta produkowanego na przełomie lat 50-tych.

 

Bella macchina

 

Cóż… to chyba już prawem serii i przyzwyczajenia mogę powiedzieć, że po kolejnym debiucie (premiera na targach w Genewie, 2000 rok) auto przypadło mi do gustu. Włoska linia jest niepowtarzalna, lekka kreska z wyrazistymi przetłoczeniami, charakterystycznym grillem, tablicą rejestracyjną z lewej strony i klamkami w schowanymi w tylnych drzwiach.

Można wymieniać i wymieniać, oczwiście widać tu pewne podobieństwo z przodu do modelu MITO, a z tyłu do Brery jednak te smaczki uznaję za największy atut.

W nowym modelu zapanowała technologia LED, a przednie światła do jazdy dziennej mimo, że małe i niewinne oświetlają niezwykle dobrze.

 

 

Można się zakochać w tej linii, a najlepszym przykładem co to jest efekt designu.. jest zestawienie tego modelu z Golfem VII… nic więcej już chyba dodawać nie muszę, kto szuka pewnego „sznytu”, wyrazistości na pewno odwiedzi salon Alfy.

 

Wnętrze…

 

Tutaj włoszka po raz kolejny pozytywnie zaskakuje, cały czas pamiętam, że testowa odmiana Distinctive to próba pokazania wszystkiego co najlepsze ale znów czuję włoską linię i charakter, trudno to określić ale to wnętrze jest inne od Focusa, DS4, Mazdy 3.

Tu włoski projektant Alessandro Maccolini zajadając się pastą i popijać frywolnie lampkę Chianti Classico CORLIANO z 2008 na kartce papieru przy akompaniamencie mandoliny kreślił swoją wizję.. swoją drogą niezwykle udaną.

Radio zostało wkomponowane w deskę rozdzielczą (tutaj przyciski mogłyby być trochę lepszej jakości), zastosowano tworzywa metalopodobne i miękką deskę, a w górnej konsoli wysuwany ekran nawigacji.

Brakuje podobieństwa do modelu 147, już nie ma wielkich tub na zegary, a mała prosta tablica, ale za to wskazówki zegarów nadrabiają :)

 

 

Polecam wszystkim inwestycję 5000 zł w skórzane obicie foteli, które są znacznie lepsze od standardowych, nie wspominając już o tym, że jasnobrązowa tapicerka skórzana robi piorunujące wrażenie, nie polecam natomiast elektrycznej regulacji foteli ponieważ kosztują prawie drugie tyle co tapicerka skórzana.

Nie czuć było dużego zmęczenia jak to czasem bywa nawet podczas jednostajnej podróży około 400 km, w aucie jest wygodnie a masywny dwustopniowy schowek w konsoli centralnej jeszcze bardziej umila podróż.

Dobre wrażenie również robi przestronność, może oprócz słupka „A” który ze względu na swoje gabaryty trochę zmniejsza pole widzenia.

 

DNA…

 

Z podobnych systemów korzystałem już w innych autach, chociażby Astrze GTC i zawsze był to dla mnie bajer który głównie opierał się na utwardzeniu układu kierowniczego.

Pierwszy raz miałem teraz okazję jeździć, autem z systemem DNA, którego nazwa pochodzi  od pierwszych liter nazw trybów w jakich ustawić można samochód: Dynamic, Normal oraz All Wheater. DNA ma wpływ na pracę mechanizmów takich jak siła wspomagania układu kierowniczego, hamulce, elektroniczne systemy wspomagające kontrolę nad pojazdem oraz charakterystykę pracy silnika i skrzyni biegów.

 

 

I różnica rzeczywiście jest zaskakująca przy ustawionym tempomacie na 60 km/h i przełączeniu na tryb DYNAMIC, auto zrywa się samo bez dodania gazu, chętniej reaguje na pedał przyspieszenia, ESP jest znacznie bardziej opóźnione, a układ hamulcowy niesamowicie mocno wyostrzony.

 

Giulietta dość dobrze i pewnie się prowadziła, większość testu odbyłem w trybie NORMAL, ale gdy droga była pusta a zakręty ostrzejsze przełączałem na DYNAMIC by poczuć charakter, bądź co bądź małego silnika ale niezwykle zrywnego.

Do gustu również bardzo przypadł mi lewarek od biegów którego gałka była wykonana z aluminium i o dość sporych rozmiarach, przez co jeszcze pewniej trzymała się w ręku.

 

 

Ile ten gazownik pali?

Tutaj małe zaskoczenie ponieważ funkcja pomiaru spalania w wersji z gazem nie działa! Tzn. na wyświetlaczu od nawigacji jest opcja pomiaru zużycia paliwa, ale zarówno dla wersji benzynowej jak i LPG jest ona wyłączona.

 

Trzeba sobie jakoś radzić i z pomocą przyszło mi magiczne urządzenie OBDII BLUETOOTH i mój telefon na androidzie z zakupionym najnowszym programem DASHCOMMAND.

Po zdjęciu pod lewym kolanem pokrywki od bezpieczników wpiąłem OBD i za chwilę na ekranie telefonu ukazały mi się wszystkie parametry związane z pracą tego samochodu w tym zużycie paliwa. Skoro producent nie poradził sobie z tym problemem, ja wskazałem doraźne rozwiązanie!

Jeżeli chodzi o wersję benzynową w mieście było to około 9,5 litra czyli o litr więcej niż zakłada producent, w cyklu pozamiejskim byłem wręcz zachwycony ponieważ zbliżyłem się do katalogowego zużycia 5,2 l/100km. Jeżeli chodzi o jazdę na gazie zużycie LPG jest o około 20% wyższe od zasilania PB – co jest pewnego rodzaju normą.

 

A jak to sprawdzałem ?!

 źródło : moto-opinie.com

Mnie jednak przez pryzmat ekonomii najbardziej zastanawia cena instalacji gazowej.. która wynosi bagatela 9000 zł i w dodatku jest to instalacja fabryczna, ale nie zakładana u dealera tylko bezpośrednio w fabryce (Landi Renzo), cena za to udogodnienie jest abstrakcyjna i wydaje mi się, że należałby się dobrze zastanowić nad rekalkulacją ceny ponieważ, bardziej opłaca się dołożyć 2500 zł do diesla niż czekać 5-7 lat jak zwróci nam się inwestycja w fabryczny LPG.

Co do samej instalacji nie mogę powiedzieć złego słowa, działała płynnie, nie był odczuwalny brak mocy, wlew gazu schowano pod korkiem.. czego chcieć więcej – może lepszej ceny!

 

Osiągi…

 

Nie jest to demon prędkości, ale nikt też nie oczekuje od silnika 1.4 TB 120 KM szaleństwa, lecz muszę powiedzieć, że po przełączeniu w trybie DNA na sport, Giulietta wykazywała znacznie lepszą dynamikę silnika niż Renault Megane 1.4 TCE 130 KM i Opel Astra 1.4 140 KM. Silnik ten nie lubi niskich obrotów i odczuwalna jest turbo dziura, ale wkręca się niezwykle chętnie i w moim przekonaniu jest to optymalna jednostka jeżeli chodzi o motory benzynowe.

 

MOTO-OPINIE.COM radzą : Nikt nie mówił że będzie tanio, ponieważ testowa odmiana to wersja za blisko 115000 zł, jednak wartym podkreślenia jest fakt, że Giulietta w podstawowej odmianie kosztuje około 69000 zł, może nie ma skóry, biksenonów i nawigacji ale ma jeden największy atut – design, który jest dostępny już od podstawowej wersji! Giulietta może się podobać, ponieważ ma nietuzinkową linię, która przyciąga spojrzenie, niczym auto dla artysty.

Przez ponad tydzień, obcując codziennie z Alfą przekonałem się do tego modelu bez dwóch zdań. Ale nie przekonałem się do instalacji gazowej Landi Renzo, która działała perfekcyjnie, ale z liczydłem w ręku łatwo wywnioskować, że zakup tego auta instalacją LPG jest mało atrakcyjny.

Dlaczego? Pokusiłem się o pewne podsumowanie, przyjmując, że autem rocznie robimy około 18000 km (czyli standardowo jak na auto prywatne) to koszt zakupu samej instalacji gazowej zwróci się po około 35 miesiącach, czyli około 52000 km, przyjmując, że średni czas eksploatacji auta nowego wynosi 4 lata uda nam się zaoszczędzić kilkaset złotych. Ok… koniec matematyczno-księgowych przechwalanek, bo LPG to jedynie dodatek do tego auta. Tak się też zastanawiam co na to konkurencja : AUDI A3, VOLVO V40, CITROEN DS4… najlepsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie te modele nie są dla siebie żadną konkurencją, gdyż reprezentują zupełnie odmienne bieguny.

Warto wybrać Giuliettę? Nie będę się rozwodził, ale napisze krótko TAK – ale w bardziej stonowanym wyposażeniu:)

 

MOCNE STRONY : 

[+] design!

[+] system DNA

[+] dobre fotele

[+] estetyczna deska rozdzielcza

[+] dynamiczny silnik

[+] włoski styl!

 

SŁABE STRONY : 

[-] słabej jakości przyciski od radia

[-] koszt instalacji gazowej

[-] koszt lakieru – Lakier perłowy czerwony 8C Competizione 9500 zł !!!

 

DANE TECHNICZNE : 

Silnik  benzynowy
– Pojemność skokowa  1368 cm3,
– Maksymalna moc  120 KM
– Maksymalny moment obrotowy 206 Nm  1750 obr/min
Osiągi:
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s)  9,4
– Prędkość maksymalna  195 km/h
Zużycie paliwa:
– Cykl miejski (l/100 km)  9,5 [GAZ 11,2]
– Cykl pozamiejski (l/100 km)  5,7 [GAZ 6,9]
– Cykl mieszany (l/100 km)  6,9 [GAZ 8,4]
– Pojemność zbiornika paliwa : 60 l. , gaz 38l.
Wymiary:
– Długość (mm)  4351
– Wysokość (mm)  1465
– Szerokość (mm)  1798
– Rozstaw osi (mm)  2634
Masa (kg)
– Masa własna pojazdu  1302kg,
Pojemność bagażnika  350 litrów
CENA : 115000 PLN

TEST : Alfa Romeo Giulietta 1.4TB 120km LPG
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY84%
WNĘTRZE85%
ZAWIESZENIE72%
CENA75%
JAKOŚĆ76%
SPALANIE86%
80%WYNIK

7 komentarzy

  1. Janusz

    Przepiękne auto i chyba znów Panie Waldku widziałem Pana w Łodzi tylko tym razem właśnie tą Alfą! Prezentuje się świetnie:)

    Odpowiedz
  2. Klaudia

    Ja już tatę namawiam od dawna na zakup tego modelu mam Mito, ale Giulietta znacznie bardziej mi się podoba, może być nawet ze słabszym silnikiem nie ma znaczenia ale liczy się dla mnie wygląd!

    Odpowiedz
  3. KJB

    Świetny patent na pomiar osiągów, nawet nie wiedziałem, że można coś takiego wspólnie z androidem odpalić

    Odpowiedz
  4. Endju

    Z ciekawości sprawdzałem ile kosztowałaby taka optymalna Alfa.. i wyszło mi 85000 bez zbędnych bajerów, zatem przedstawia się to fajnie!

    Odpowiedz
  5. Szejku

    Super auto! Ale nie widzę w nim siebie, tylko swoją dziewczynę, która dba o szczegóły i wygląd – dokładnie tak jak twórca tego modelu Alfa Romeo. Cena może troszkę odstrasza, ale to auto jest swoje warte. Małe, zwarte, dynamiczne mimo niedużego silnika i podejrzewam, że przestronne mimo, że to tylko mały hatch-back.
    KONKURS

    Odpowiedz
  6. ANDRZEJ

    Clarkson kiedyś powiedział, że Alfa stojąca obok wypucowanego Audi wygląda jak bukiet kwiatów na tle krawężnika.Ma facet rację !!!

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.