To już 6 lat jak na rynku zagościła najmniejsza w ofercie Alfa Romeo. Auto które plasuje się pomiędzy Audi A1, a Mini Cooper, powiedzmy, że pokrewne z Fiatem Grande Punto, jednak marka zapewne woli by porównywać je z segmentem bardziej prestiżowym.

Nazwa? „Mi” jak MIlano (Mediolan), czyli tam gdzie auto zostało zaprojektowane i „To” jak TOrino (czyli Turyn).

 

WYGLĄD ZEWNETRZNY

Na pierwszy rzut oka widzimy wielkie scudetto – czyli tarczę, która jest wyznacznikiem Alfy i przez którą tablica rejestracyjna musiała powędrować na lewą część zderzaka. Tarcza ta została delikatnie zmodyfikowana w 2013 roku z okazji małego liftingu.

Widać duże nawiązanie do Alfy Romeo 8C Competizione – kształt zderzaka, maski, czy usytuowanie reflektorów, zapewne taki był zamysł głównego projektanta Juana Manuela Diaza. Z  tyłu natomiast uwypuklone zostały tylne lampy umieszczone w niklowych błyszczących osłonach, które stworzono w oparciu o technologię diodową.

Rasowego charakteru na pewno dodają drzwi, które pozbawiono ramek.

Ciekawa i niespotykana sylwetka, która trudno pomylić z innym modelem, na pewno nie można powiedzieć, że nijaka. Sylwetka o długości 4 metrów i szerokości 1,7 metra, wygląda dość ciekawie, mi osobiście wpadła w oko i trudno mówić by szybko się zestarzała, taka chyba rola projektantów Alfy, ponieważ Brera nadal mi się podoba i designem mogłaby konkurować z niejednym autem.

 

WYGLĄD WEWNĘTRZNY

Tutaj polski importer trochę poszalał, ponieważ zamówił  wersję wyposażoną tak na dobrą sprawę we wszystko, była piękna i stylowa tapicerka skórzana, której przetłoczenia wspominam do dziś, czarna podsufitka, której zadaniem było nadanie sportowego charakteru. Dodatkowo zamontowano szklane okno, którego z chęcią bym się pozbył.

Ok, gdy jest zamknięte faktycznie rozjaśnia nam wnętrze, ale podczas całkowitego otwarcia już powyżej 30-40 km/h wewnątrz pojawiają się spore zawirowania powietrza, co w wielu autach o podobnej charakterystyce zdarza się dopiero po przekroczeniu 80, a nawet 100 km/h.

Bardzo dobrze radził sobie zestaw audio BOSE wraz z subwooferem za 2500 zł, gdzie dźwięk był niezwykle czysty i przyjemny dla ucha, natomiast mocno zastanawiałbym się czy warto dopłacać 4000 zł do zestawu multimedialnego wyposażonego w nawigację TOMTOM ponieważ, mapa sama w sobie chodziła niezwykle wolno i trzeba było wykazać się dużą cierpliwością.

Pozycja za kierownicą była dość dobra, bardzo odpowiadały mi skórzane fotele z ciekawą fakturą, na pewno miejsca z przodu było pod dostatkiem, acz z tyłu było go już symbolicznie. Bagażnik o pojemności 270 litrów to powiedzmy sobie szczerze średnia wartość w tym segmencie, ale miał na tyle regularne kształty, że spokojnie zmieściłem w nim dwie duże walizki.

Na pewno mocną stroną małej Alfy Romeo, jest dość dobre wnętrze pod względem jakości i rozmieszczenia poszczególnych przycisków, siedząc w MITO można sobie wyobrażać, że to segment o oczko wyższy.

 

SILNIK

Tutaj mam dylemat, ponieważ podstawowa odmiana 1.4 70 KM, tak na dobrą sprawę istnieje tylko w katalogu i w najniższej wersji wyposażenia, częściej można spotkać odmianę o 8 KM mocniejszą. Ok, obecnie testowana odmiana Distinctive jest tańsza w katalogu o ponad 8000 zł i kosztuje 54000 zł, więc zaczyna to do mnie przemawiać.

Jak spisywała się jednostka 0,9 TwinAir 105 KM w teście? Pierwsze wrażenie? – dźwięk niczym w Maluchu, a dokładnie w BIS-ie, dwucylindrowa odmiana brzmiała bliźniaczo, z tym, że miała trochę większą moc. By móc ją poczuć w trybie DNA trzeba było wcisnąć D jak Dynamic, ponieważ w trybie Natural, mam wrażenie, że maksymalnie byliśmy w stanie wykrzesać z tego auta jakieś 75-80 KM. Silnik w tym trybie był niezwykle ospały, dopiero po wciśnięciu D czuć było chęć do pracy i łatwiejsze wkręcanie się na obroty.

Maksymalny moment obrotowy mimo zastosowania turbo wynosił 145 Nm, uzyskiwanych przy 2000 obr/min, oczywiście jestem świadomy tego, że z małej pojemności trudno coś więcej wskórać.

Producent deklarował, że spalanie na trasie powinno wynieść 3.8 l/100 km, przy jednostajnej jeździe z prędkością 115 km/h na autostradzie udało mi się uzyskać 6.1 l/100 km, w mieście natomiast zamiast 5 litrów było 7.

Trudno też od dwucylindrowej jednostki oczekiwać majestatycznej kultury pracy, silnik na wolnych obrotach nie mógł znaleźć swojego miejsca pod maską i się nieco wiercił, dlatego zapewne postawiłbym na odmianę 1.4, aczkolwiek, mocniejsza uturbiona odmiana o mocy 140 KM, była fabrycznie wyposażona w skrzynie automatyczną TCT.

 

 

moto-opinie.COM radzą : ten silnik na pewno nie jest zbytnio popularny jak i MITO, na rynku wtórnym widzimy o wiele większy ruch, na pewno z racji ceny wyjściowej. Ten model bazowo kosztował trochę ponad 100 tysięcy złotych.

Dla kogo skierowana jest Alfa Romeo MITO? Na pewno dla osób, które nie mają nic przeciwko by za auto z segmentu B wydać około 70 tysięcy złotych przy w miarę przyzwoitym wyposażeniu. Ok jakość jest lepsza, porównywalna do Citroena DS3, jednak mimo wszystko mam większy dylemat co do silnika niż w przypadku DS3.

Odmiana 0,9 TwinAir 105 KM, pokazuje że era downsizingu tak na dobrą sprawę zaczęła się, jeżeli będę miał gwarancję, że przy normalnej eksploatacji silnik ten wytrzyma 200 tysięcy kilometrów, będę zadowolony!

PLUSY:
[+] rewelacyjny dźwięk silnika – ja Maluch!
[+] prowadzenie
[+] bardzo wygodne fotele
[+] agresywny wygląd z przodu
[+] zestaw audio
MINUSY:
[-] kultura pracy silnika 0,9
[-] wysokie spalanie

DANE TECHNICZNE :
Silnik – benzyna,
– Pojemność skokowa – 875 cm3,
– Maksymalna moc – 105 KM
– Maksymalny moment obrotowy – 145 Nm
– Skrzynia biegów – manualna, 6-biegowa
– Napęd – na przednią oś
Osiągi :
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) – 11,4
– Prędkość maksymalna – 184 km/h
Zużycie paliwa :
– Cykl miejski (l/100 km) – 5,0
– Cykl pozamiejski (l/100 km) – 3,8
– Cykl mieszany (l/100 km) – 4,2
Wymiary :
– Długość (mm) – 4060
– Wysokość (mm) – 1440
– Szerokość (mm) – 1720
– Rozstaw osi (mm) – 2511
Pojemność bagażnika : 270 l.
CENA WERSJI PODSTAWOWEJ : 44900 zł
CENA TESTOWEJ WERSJI :  102000 zł

TEST : Alfa Romeo MITO 0.9 TwinAir 105 KM
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY91%
WYGLĄD WEWNĘTRZNY78%
JAKOŚĆ77%
SILNIK64%
ZAWIESZENIE82%
CENA71%
77%WYNIK

3 komentarze

  1. Anna

    Śliczne jest to auto, osobiście mam z silnikiem 1.4 wersja przed fl i jestem z niego bardzo zadowolona, fajne małe, do miasta jak znalazł i nic się z nim nie dzieje.

    Odpowiedz
  2. Jacek Walinowski

    Fajnie bo używaną Mito w dobrym stanie można już kupić za około 20 tysięcy złotych.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.