Nie muszę każdemu mówić, że stróże prawa czają się za każdym rogiem, fotoradary ustawiają w dziuplach po dzięciołach, oczywiście ku chwale ojczyzny i budżetu państwa.

CB radio już nie pamiętam od ilu lat służy mi na pokładzie przy dłuższych wyjazdach i nie tylko jako forma ostrzeżenia przed „niebieskimi” ale też często jako pomoc w dotarciu pod konkretny adres, czy nawet jako zapytanie o polecaną restaurację przy trasie.

Do tej pory korzystałem z Presidenta Harrego + antena Hustler i zestaw ten mi służył, ba… służy do dziś, jednak przyszła pora na zmianę i niekoniecznie z powodu jakiejś awaryjności, a tego że ostatnio przez korzystanie z CB spowodowałbym kolizję. To był znak!

Z racji iż często, gęsto co chwilę jeżdżę innym autem [testy samochodów] nie mogę sobie pozwolić na montaż na stałe i radio, albo ląduje na fotelu pasażera, albo pomiędzy tunelem środkowym, a fotelem. I tak było w tym przypadku, niefortunne zagapienie – było blisko ufff.

 

Stąd zrodził się pomysł by zakupić radio typu President William, czyli z całą obsługą wbudowaną w popularną „gruszkę”. Jednak zwrot „typu President” nie był przypadkowy ponieważ takie radio u dystrybutora kosztuje blisko 1200 zł! [na allegro trochę taniej].

 

cb-radio YOSAN TEST 16

 

Poszukiwania…

Ale opcja tego typu przypadła mi do gustu. Celem było wydanie do 600-650 zł.

Od razu uprzedzam, że odrzucam wszystkie modele które mają podstawową obsługę w gruszcze TTI, Midland itp…

– Proponowano mi CB Radio Lafayette Venus za około 500 zł, lecz zraził mnie na starcie już jego wygląd, a bardziej jakość i trochę taka toporność.

Z kolei RADIO CB Cobra 75 WX ST za około 600 zł, w którym wszystko ulokowane jest w gruszce nie było mi polecane ze względu na jakość sygnału odbioru.

Wiele oprócz tego na rynku nie ma, a w 2 sklepach polecany był zestaw Yosan CB 250, firma może nie jest jeszcze bardzo znana w Polsce, ale dzięki przedstawicielstwu w naszym kraju stopniowo się to zmienia.

Ale identycznie było z marką Kia, czy Hyundai jeszcze kilka lat temu w Polsce… a dziś?!

 

Pierwsze wrażenie…

Wybrany model znacznie lepiej leżał w ręku niż Lafayette Venus, sprawiał wrażenie bardziej solidnego i dopracowanego. Po rozpakowaniu pudełka już na początku rzuciło mi się na uwagę, jak mała jest „baza” niczym kiedyś modny discman.

Wystarczy połączyć wszystko w całość i… mamy kompletne radio. Co ciekawe wtyk łączący bazę z „gruszką” umocowany jest za pośrednictwem wtyku znanego z gniazdek telefoniczny RJ. Na plus zapisuję, że wtyk do zapalniczki jest płaski i kabel wychodzi z boku – dzięki temu w aucie panuje większy ład.

 

 

Swoje radio Yosan250 zestawiłem z anteną AT 931  zamontowana na podstawie magnetycznej BA 110. Dlaczego taki wybór anteny?

Nie gustuję w długich batach, które później plączą się po bagażniku, do tej pory stosowałem hustlera IC-100 z którego powiedzmy, że byłem zadowolony. Nowa antena przede wszystkim jest niższa o 10 cm, dodatkowo ma większą moc maksymalną i drobiazg ale dla mnie istotny ma motylek za pomocą którego możemy ją pochylić – niby szczegół ale przy wjazdach do marketów wielkopowierzchniowych bardzo cenny detal.

Oraz to o czym może nie powinienem pisać, ale… ma znacznie mocniejszy magnes i podstawę, cóż Hustler raz przy prędkości 205 km/h grzecznie mówiąc podziękował za współpracę i odkleiła się …. ta antena mogę powiedzieć, że zdaje egzamin, z nawiązką ;)

 

Pierwsze próby…

Gdy zainstalowałem radio w aucie, musiałem jednak sięgnąć po instrukcję obsługi, ponieważ mnogość przycisków w gruszce lekko mnie przystopowała w użytkowaniu.

Świadczy to przede wszystkim o zaawansowaniu sprzętu, ale też o wygodzie , za pomocą regulatora możemy pogłośnić i ściszyć, ale również ustawić squelcha [czyli redukcję szumów w skali 1-15] jak i wyłączyć całe radio – proste i przejrzyste!

 

W pierwszej próbie zacząłem sprawdzać na CB, jakość nadawania w rozmowie z kierowcami na popularnej 19-tce, nie było zastrzeżeń co do sygnału jak i zakłóceń, odczułem dużą poprawę w stosunku do swojego starego radia, które również brało udział w tym porównawczym teście.

 

 

 

cb

 

Ale idąc za ciosem, z ciekawości ustawiłem w centrum miasta squelch na 9 [ w 15 stopniowej skali] by wyciąć wszelkie szumy i w rozmowie z kierowcami dopytywałem się w jakim miejscu się znajdują.

Odrzucałem oczywiście wszelkie rozmowy, gdzie odsłuch był nieczytelny. Co prawda test miał miejsce w sobotę, gdzie liczba kierowców podróżujących z CB-Radiem jest znacznie mniejsza, ale na wysokości ulicy Piłsudskiego 188 w Łodzi udało mi się złapać ostatni w 100% czytelny sygnał z informacją [3,5 km od miejsca postoju auta].

 

Gruszka w ręce?

Tak jak wspominałem na początku, celem zmiany był zakup CB z tzw aktywną gruszką, w której będą pogrupowane wszystkie przyciski, zależało mi na tym dlatego, że nie chciałem podczas jazdy odwracać za bardzo uwagi od kierunku jazdy, jak to bywało przy moim starym radiu. Jak to działa w praktyce?

– Gruszka w praktyce nie jest większa od tej stosowanych w „normalnych radiach”, po kilkominutowym zapoznaniu, można powiedzieć, że w ciemno operowałem jej przełączeniami, wiedziałem, żeby wyregulować squelch  trzeba wcisnąć power 2 razy i przekręcić w lewo lub prawo, jeśli zrobimy to tylko raz – zmienimy kanał.. jeśli przytrzymamy długo wyłączymy radio.

 

Nie trzeba odrywać wcale wzroku od drogi, bo po przejechaniu 100 km autostradą A2 w kierunku Warszawy weszło to w nawyk, niczym pisanie smsów bez patrzenia na klawiaturę.

Można powiedzieć, że za sprawą tego radio-odbiornika osiągnąłem swój cel, tym bardziej, że przede wszystkim jest poręczny – „baza” jest mikroskopijnych rozmiarów i łatwo ją zamontować w schowku nawet mniejszym, bądź między fotelem a tunelem środkowym.

Duży plus też dla samej anteny, która kosztuje koło 100 zł, jest poniżej 1 metra i ma łamany bat, który całkiem dobrze zbiera jak na tę klasę.

 

PLUSY : 

[+] obsługa w gruszce

[+] podstawowe obsługa intuicyjna bez odrywania wzroku

[+] możliwość zmiany koloru podświetlenia

[+] kompaktowa wielkość bazy

 

MINUSY : 

[-] wrażliwość na włączone wycieraczki [niestety producenci jeszcze sobie nie radzą z tym tematem]

 

PARAMETRY TECHNICZNE:
-Częstotliwość 26.900 – 27.400 MHz (40 kanałów)
-Modulacja AM/FM
-Impedancja wyjsciowa 50 Ohm
-Maksymalna czułość -120dBm AM / -121dBm FM (przy 12dB Sinad)
-Superheterodyna z podwójną przemianą częstotliwości
-Tolerancja częstotliwości: +/- 300Hz
-Zniekształcenia harmoniczne <5%
-Głębokość modulacji: AM 80% / FM 2.0KHz
-Moc nadajnika 4W

 

INNE:
-Wymiary zewnętrzne jednostki sterujące: 136 x 108 x 29 mm
-Wymiary mikrofonu: 115 x 60 x 35mm
-Waga: 480g jednostka centralna / 135g mikrofon
-Napięcie zasilania: 13,8V (tolerancja 10.8V-15.6V)
-Maks. pobór prądu 1.7A
-Gniazdo mikrofonowe: RJ
-Przedłużacz kabla mikrofonowego 200cm w zestawie

 

moto-opinie.COM radzą : po miesięcznym teście mogę powiedzieć tyle, że przede wszystkim radio się spłaciło [ale to dla posiadaczy CB-Radia chyba żadna nowość].

Co do samej funkcji użytkowej, trafiłem w 10-tkę, ponieważ takiego radia potrzebowałem, które będzie miało wszystko zlokalizowane w gruszce, będzie dobrej jakości, a przy tym jego cena będzie mniejsza niż Presidenta Williama, bo z całym szacunkiem do marki ale nie wydam 1000-1200 zł na taki sprzęt + antena…

Oferta firmy Yosan wydaje się na tyle interesująca, że te 650 zł wydawałem z uśmiechem, ponieważ chwilę przed zakupem z ciekawości porównywałem ze wspomnianym już Presidentem, a skoro nie widać różnicy to po co przepłacać…

Faktycznie oba CB-Radia wyglądają identycznie, ze specyfikacji jaką miałem okazję odszukać w internecie również nie różnią się zbytnio parametrami. Tym bardziej, że podobne wytyczne usłyszałem w dwóch sklepach.

 

19 komentarzy

  1. Kingman

    „Yosany” funkcjonują już dość długo na naszym rynku. Nie sprawdzałem radia, natomiast „designersko” bardzo słabo.

    Odpowiedz
  2. Waldemar Florkowski

    Co do designu nie chciałbym za bardzo dyskutować, gdyż to jest tylko CB-RADIO i trudno tu oczekiwać designu a’la Peugeot Rcz. Mi akurat osobiście dobrze CB w ręku leżało i uważam, że dopłata 600 zł do Presidenta jest niepotrzebna [miałem oba odbiorniki w ręku].

    Odpowiedz
  3. apsik

    Pierwsze i najważniejsze, proszę nie pisać o prędkościach 205km/h z JAKĄKOLWIEK anteną na magnesie. Może Pan spowodować lub Pana naśladowcy poważny wypadek, oby nie śmiertelny. Mam nadzieję że radio panu wcześniej zawiedzie i policja odpowiednio pana potraktuje.
    Pisanie o zaletach anteny, że ma „większą moc maksymalną”, przy radiu samochodowym które nadaje z moca 4W jest bez sensu. Nie ma natomiast podstawowego parametru tejże anteny – zysku.

    Odpowiedz
  4. Kingman

    No fakt design nie jest mega ważny… ale czy pokrętło nie będzie tutaj problemem?
    President oczywiście marka, a za markę się płaci. Dla większości użytkowników yosany są już znane. Nie można twierdzić że to jakiś beniaminek w lidze CB.

    Odpowiedz
  5. Waldemar Florkowski

    Apsik : w żadnym wypadku bym nie pisał o 205 km/h jeśli bym w ten sposób łamał prawo – sytuacja miała miejsce na zamkniętym torze Kielce w zeszłym roku, gdzie CB służyło do komunikowania się podczas robienia prób.

    Odpowiedz
  6. Waldemar Florkowski

    Apsik : jeszcze a propos anteny [ nie ukrywam specjalnie się na niej jakoś zbytnio nie skupiałem ] co do zysku, dane producenta : -Zysk: 1.2 dB.
    Na pewno jest lepsza od hustlera którego miałem :)

    Odpowiedz
  7. Łolaboga

    Na profesjonalnym torze, jako środek łączności, CB radio ze spadającymi antenami
    Więcej pytań nie mam.

    Odpowiedz
  8. widzimisie

    Trelk: Dane z strony presidenta:
    Czułość przy 20 dB Sinad AM/0,5 uV – 113 dBm FM/0,35 uV – 116 dBm może ja specjalistą nie jestem w cb radiach i strasznie nie będę polemizował ale tych parę dBm różnicy na korzyść presidenta jakoś mnie nie kusi by dopłacić 600 zł więcej. Co do anteny są lepsze, a najlepiej montowane w dachu na stałe, jednak nie widzę w wypowiedzi autora tekstu, że jest najlepsza. Z tego co poczytałem na forach za te pieniądze antena na 3+, „plus” za motylek ;-)

    Odpowiedz
  9. Franklin

    Nie wiem jak się zachowuje opisywany model CB250 ale ja miałem kilka yosanów i
    zdanie mam trochę podzielone. Miałem kiedyś 3031. To było odlotowe radio,
    pamiętam że znajomi mieli wtedy takie same albo jakieś 110 czy 120 lub 2024 i
    też były to fajne radyjka. Mój 3031 był jak piekarnik bo tak się grzał i dość
    często dawałem na początku na serwis bo jakieś lutowania pękały ale w końcu to
    ponaprawiali tak że byłem zadowolony i radio naprawdę było świetnym
    pomocnikiem w trasie a robię po 60-90 tys km rocznie więc trochę więcej niż
    średni kierowcy.
    Potem sprzedałem samochód wraz z tym radiem a do nowego auta zamontowałem CB50
    bo mi takie polecono jako nowość radio z nowej linii a zarazem tanie. To była
    porażka. Radio gdy tylko ktoś pracował w piątkach a jego sygnał docierał do
    mojej anteny bo propagacja była lepsza albo byłem akurat blisko pod granicą,
    zaczynało robić wielkie buuu sruu i bulgotanie z warczeniem na przemian i
    trzeba było wyłączać je bo nie szło wytrzymać w aucie.
    Serwis twierdził że radio działa ok ale też wykluczył winę anteny lub
    zasilania i to że są przesłuchy z piątek to usłyszałem że każde radio tak ma.
    No dobra argumentowałem, przesłuchy przesłuchami ale to radio dosłownie
    ryczało bulgotało i warczało z głośnika i nie dało się go używać bo to głośne
    strasznie było a poprzedni yosan jaki miałem tak nie robił. W końcu uznałem że
    dalsza dyskusja to strata czasu, radia się pozbyłem i udałem się do sklepu po
    następne. Zaproponowano mi tym razem flagowy model także yosana CB650 który
    ponoć jest aktualnie wyznacznikiem trendu yosana jak mi to w sklepie
    zachwalano. Ok mówię, wezmę, ale pamiętając co wyprawiało poprzednie cb50
    poprosiłem o krótki test, niech jedno radio nadaje w piątkach i pojedzie
    daleko ode mnie w aucie a ja tym josanem 650 sobie to odsłucham. Niestety to
    samo co w CB50, bulgotanie warczenie. Sprzedawcy trochę mina zrzedła ale nadal
    uparcie twierdził że to jest normalne. Pomyślałem, w końcu musiał bronić
    towaru który sprzedaje. Więc poprosiłem o radio innego producenta. Okazało
    się, że owszem przesłuchy są, ale są czytelne i ciche bez rozrywającego uszy
    bulgotania i warkotu jak w tych yosanach. Wtedy dopiero sprzedawca przyznał mi rację a sam uwierzył że coś jest z tymi nowymi yosanami nieprawidłowo że tak
    się zachowują. Tym razem niestey ale kupiłem inne radio innego producenta.
    Jak widać nie zawsze to co nowe jest lepsze. Żałuję że pozbyłem się mojego
    3031 który po trudnym dzieciństwie był już wypieszczony i nie sprawiał mi
    kłopotów.
    Ciekawi mnie też czy ten nowy CB250 też tak się zachowuje jak CB50 czy CB650.

    Odpowiedz
    • widzimisie

      Kolego co jak co ale jeżeli ktoś nadaje w „5” a Ty jesteś w „0” to tak jest i nie zależy to od producenta co by to nie było za radio, a sprawdziłem to nie raz to samo będzie jak Ty będziesz nadawał w „5” a ktoś odbierał Cie w „0”. Nadawanie AM w jednym a odbiuru w FM lub na odwrót powoduje to samo. Jak chcesz słuchać kogoś w „5-tkach” w jest możliwość zmiany w większości modeli na 0-5. Chyba, że kolego poruszasz się po trasiakach gdzie jest dużo kierowców ze wschodu. Tak na marginesie ten 3031 Yosan jest w sprzedaży, trzeba było wrócić do sprawdzonego modelu.

      Odpowiedz
  10. Franklin

    Nie prawda. Tylko yosany wydaja te dziwne nieprzyjemne dzwieki podczas odbioru stacji w piatkach. Inne radia odbieraja normalnie zrozumiala mowę a yosany odbieraja jakby coś się w nich gotowalo w środku i nic tylko wyłączyć wtedy radio bo aż uszy bolą.

    Odpowiedz
  11. allinone

    Widzę, że konkurencję boli tańsze i działające radio. Szkoda, że tak brzydko gracie ale widać argumentów innych brak. Ja zdecydowanie polecam radio co do anteny każdy musi dobrać ją do własnych potrzeb.

    Odpowiedz
  12. Franklin

    Tomek – Nie włącza się automatycznie.
    Allinone – Nie obrażaj się dla ciebie brzmi to jako brak argumentów… ale to nie jest głos konkurencji tylko użytkowników którzy wskazują konkretne wady i niedoróbki.

    Odpowiedz
  13. donat

    Yosan jest znany na rynku od bardzo dawna. Niemniej jednak uważam że najlepsza półka cb to uniden a jeśli chodzi o anteny to lemm i sirtel.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.