Citroën Berlingo I zadebiutował na ulicach w 1996 roku od razu w dwóch wersjach jako samochód osobowy i osobowo-dostawczy. W momencie wejścia na rynek był nowością ponieważ stworzył nowy segment samochodów uniwersalnych. Wraz z bliźniaczą wersją Peugeot Partner został zaprojektowany od podstaw. Można w nim spotkać części mechaniczne i elementy wnętrza wspólne z innymi modelami koncernu PSA (np. zawieszenie przednie typu McPherson pochodzi z modelu ZX, a tylne drążki skrętne zostały zaadaptowane z Xantii Break).
Jednak od czasu debiutu minęło już 17 lat, w tym czasie wersja pierwotna przeszłą lifting (2002), a od 2008 roku Berlingo pojawiło się w swojej drugiej odmianie, bardziej masywnej. Podobnie jak poprzednia wersja powstaje głównie w fabryce koncernu PSA „Citroën Espana S.A.” w Vigo w Hiszpanii i „Citroën Lusitania S.A.” w Mangualde w Portugalii.
Na początku 2012 Citroen postanowił odświeżyć model, który i tak dobrze się sprzedawał. Berlingo w rodzinnej odmianie Multispace zyskało nowy przedni grill z nieco zmienionym logo marki oraz inne reflektory, które opcjonalnie mogą być wyposażone w diody LED. Oprócz tego nadwozie zdobią felgi w nowych wzorach, a o lepszą widoczność dbają przeprojektowane lusterka… trochę za małe..

Ponadto klienci mogą zamówić tzw. pakiet Black obejmujący czarne wykończenie niektórych elementów nadwozia. We wnętrzu znajdziemy nowe kolory oraz lepsze materiały. I właśnie taka wersja trafiła w moje ręce!

 

Dostawczy design?

Trudno tej sylwetce cokolwiek zarzucić, jest poprawna na wszelaki sposób, to nie jest już ta pierwotna wersja która debiutowała w 1998, której głównym celem było dotarcie do ludzi posiadających firmy. Teraz jest to już osobny segment, często model ten wybierają rodziny, a jego wygląd jest znacznie bardziej osobowy niż ciężarowy, szczególnie w odmianie XTR, która jest dodatkowo „uterenowiona” z wyglądu.

W nowej odmianie poliftingowej widać drobne zmiany : wstawki chromowe w przedniej części grilla, inne obudowy halogenów, światła ledowe wkomponowane w zderzak. Jest jakby ciekawiej ale zmiany są kosmetyczne. Jednak po co poprawiać coś, co dobrze się sprzedaje i ma swoich sympatyków? Nie ukrywajmy, sprzedaż Citroena w dużej mierze opiera się na tym modelu.

 

Zajrzyjmy do środka…

Podoba mi się znacznie bardziej niż w Renault Kangoo, deska rozdzielcza jest wysoka, co prawda zbudowana z materiałów podobnej jakości jak w przypadku Renault, ale cały czas gryzę się w język i przypominam sobie, że jest to w dużej mierze auto użytkowe, a segmencie vanów, Citroen ma debiutującego właśnie C4 Picasso.

Deska nie zmieniła się, jest cały czas taka sama, dość mały schowek przed nogami pasażera, ale za to niezwykle pojemny w środkowym tunelu. O i unosząc głowę ku górze jeszcze półka – jakże ona pojemna! Duży plus. Spokojnie za kierownicą Berlingo może usiąść Marcin Gortat ponieważ, ja mimo 180 cm wzrostu mógłbym założyć 2 kapelusze i tak miałbym jeszcze zapas, to jest duża przewaga samochodów z tego typu konstrukcją.

Czuję się tu dobrze, może fotele nie są zbyt wyprofilowane, ale to nie jest samochód do szaleństwa tylko statycznej jazdy. Na uwagę zasługuje nowa tapicerka, która jakby nie patrzeć podnosi trochę jakość, gdyż prezentuje się dobrze. Cieszą również takie detale jak odrębne podłokietniki w fotelach przednich, choć można ustawić je tylko w jednej płaszczyźnie jest optymalnie.

Na tylnej kanapie również przestronnie, każdy z pasażerów ma swój odrębny fotel, miejsca jest wystarczająco i musiałbym być wyjątkową marudą aby mi się nie podobało.

Jednym słowem jeśli oczekujemy auta praktycznego, a za razem przestronnego, który będzie stanowił namiastkę osobówki jest to dobre rozwiązanie, zastanawiałbym się jedynie czy brać nawigację fabryczną MyWay która jest dość mało intuicyjna, ale poza tym samochód sprawia wewnątrz dobre wrażenie i pewnie to jest jego duży atut przy sprzedaży (oprócz ceny).

 

Jazda… Jazda… Jazda…

Teraz zwrócę się do Pań i powiem, ze 10 mm robi różnicę! Testowa odmiana to XTR, czyli taka namiastka auta 4×4, ma podniesione zawieszenie, jest dodatkowo obudowana i ma być autem bardziej uniwersalnym, zarówno na asfalt jak i drobny teren!

Ale nie rozpędzajmy się, nie ma w niej napędu na 4 koła, owszem istnieje możliwość zamówienia systemu GRIP CONTROL którym za pomocą pokrętła na konsoli centralnej, możemy wybrać jeden z pięciu trybów pracy: standard, teren, śnieg, piasek lub ESP OFF. W zależności od wybranej opcji, elektronika zmienia sposób przeniesienia napędu. Układ ESP steruje po prostu stopniem uślizgu kół przedniej osi. Dzięki temu łatwiej przejechać po piaszczystym czy ośnieżonym podłożu. Jednak jest to jedynie zabawa elektroniką przy przedniej osi. Testowa odmiana nie miała tego systemu i całe szczęście, bo po co udawać…

Jak się jeździ? Mimo dość dużej bryły i niezaładowanego auta przyznam, że komfortowo, zawieszenie jest zestrojone w wersji „soft” przez co bardziej czuję, że to osobówka niż pospolity dostawczak.

Wyczuwalne są oczywiście przechylenia boczne, przy ostrzejszym pokonywaniu zakrętów, ale nie będę oczekiwał od tego auta trakcji niczym w AUDI R8, które jest przyklejone do ziemi. W poprzedniej generacji XTR-a klienci uskarżali się na problemy z tylnym zawieszeniem, ale mankament ten został już poprawiony.

Trudno się rozwodzić nad trakcją, stylem jazdy, ponieważ to auto jest poprawne do tego, do czego zostało stworzone i basta!

 

Eco serce…

Silnik 1.6 HDI 90 KM… ile lat ma już ta jednostka, cały czas modyfikowana, przystosowywana do panujących restrykcyjnych norm, ale cały czas na topie. To najpopularniejszy silnik w gamie BERLINGO wybierany blisko przez 60-65% klientów, gdyż jest w miarę dynamiczny, ekonomiczny i na pewno tańszy niż jego mocniejsza odmiana.

Jednostka ta gości w większości modeli tej gamy i z perspektywy czasu uznawana jest za mało awaryjną. Co do samej jazdy, pokusiłbym się jedynie o lepsze wygłuszenie komory silnika, gdyż pomimo wtrysku Common Rail słychać charakterystycznego „bociana ze swoim kle kle”.

Nie jest to demon prędkości, acz 14,3 s do pierwszej setki to dosyć dużo, dodam że testowany nie tak dawno przeze mnie Mercedes Sprinter w swojej największej gabarytowo odmianie miał sprint do setki lepszy prawie o 1,5 sekundy!

Ale zejdźmy na ziemię i dla ludzi chcących poczuć większą prędkość i dynamikę polecam wersję mocniejszą. HDI jest w miarę elastyczne, po przekroczeniu 1800 obr, można z nim robić co tylko się chce.

Szkoda, że skrzynię biegów  wyposażono jedynie w  pięć przełożeń. Zdecydowanie brakuje szóstego, by zredukować poziom hałasu podczas pokonywania kolejnych kilometrów na autostradzie. Trudno z kolei zarzucić cokolwiek pracy samej skrzyni, co prawda biegi wpadają trochę jak w masło, ale taki jest urok aut z koncernu PSA. Jedynie co pozostało po aucie dostawczym, to krótkie zestopniowanie dwóch pierwszych biegów.

Berlingo na pewno odwdzięcza się niskim zużyciem paliwa, a dokładnie oleju napędowego, ponieważ przejechanie na pełnym baku 1200 km nie stanowi większego problemu.

W zakorkowanym mieście BERLINGO XTR spalało około 7 litrów, zaś na trasie przy prędkości około 90-110 km/h spalanie spadało do 4,9-5,3 l/100km, wynik ten uważam za dobry, jak na taką bryłę auta.

moto-opinie.COM radzą: Nowe Berlingo (od 2008) szczególnie w wersji osobowej to nic innego jak kombivan, czyli praktyczne połączenie dostawczaka z miejskim autem. Wiele osób ma dylemat wybierając pomiędzy Berlingo a C4 Picasso. 2 skrajne auta? Niekoniecznie, choć Berlingo jest bardziej plastikowe, klientów przyciąga ceną i funkcjonalnością. Trudno tu się do czegokolwiek czepiać ponieważ należy pamiętać też o użytkowym walorze tego samochodu i w tym aspekcie Berlingo jest skrojone optymalnie i co ciekawe może mieć klimatyzację automatyczną dwustrefową. Co do jednostki silnikowej testowana odmiana to najpopularniejsza wersja (90KM) i choć jest droższa od odmiany 1.6i jest znacznie bardziej elastyczna, ekonomiczna i pasuje do tego modelu. W dużej mierze samochód ten wybierają firmy, kilkaset Berlingo jeździ w Poczcie Polskiej, która co jakiś czas wymienia tabor… na kolejne „cytrynki” widać, że model ten jest sprawdzony i godny polecenia i przemawia za mną znacznie bardziej niż Renault Kangoo ze swoim bajkowym wyglądem…

 

MOCNE STRONY :

[+] Ciekawy wygląd, obłe kształty
[+] Oszczędny silnik 1.6 HDI 90km
[+] Pojemność wewnątrz + schowki
[+] Przystępna cena
[+] Klimatyzacja dwustrefowa
SŁABE STRONY :
[-] Głośna praca silnika
[-] Wyprofilowanie foteli
[-] Obsługa MyWay

 

DANE TECHNICZNE:

Silnik : diesel
– Pojemność skokowa – 1560 cm3,
– Maksymalna moc – 90 KM
– Maksymalny moment obrotowy 215 Nm – 1750 obr/min
Osiągi:
– Przyspieszenie 0 – 100 km/h (s) – 14,3
– Prędkość maksymalna – 160 km/h
Zużycie paliwa:
– Cykl miejski (l/100 km) – [test 6,9]
– Cykl pozamiejski (l/100 km) –  [test 4,9]
– Cykl mieszany (l/100 km) – [test 5,6]
– Pojemność zbiornika paliwa –  60 l.
Wymiary:
– Długość (mm) – 4380
– Wysokość (mm) – 1852
– Szerokość (mm) – 1810
– Rozstaw osi (mm) – 2728
Masa (kg)
– Masa własna pojazdu – 1407 kg,

Pojemność bagażnika : 675 litrów
CENA TESTOWEJ WERSJI : OKOŁO 83000 zł…. ale jak wiadomo do negocjacji…

 

Dziękujemy serdecznie łódzkiemu dealerowi Citroena firmie SYGUŁA  za udostępnienie auta do testu.

 
TEST : Citroen Berlingo XTR 1.6 HDI
WYGLĄD ZEWNĘTRZNY60%
WNĘTRZE57%
ZAWIESZENIE65%
CENA61%
JAKOŚĆ69%
SPALANIE87%
67%WYNIK

4 komentarze

  1. Waldemar Florkowski

    Rzeczywiście chyba w czarnym mu najbardziej do twarzy, szczególnie z pakietem black!

    Odpowiedz
  2. wojciech

    1200 km na baku? Cos za dużo mój rekord to 980 km. Żeby osiągnąć ten zasięg to trzeba jechać 70-90 km. Zawieszenie sprawia że auto jest podniesione tak tylko wizualnie. W teren lepiej nie wjeżdżać. Reszta się zgadza.

    Odpowiedz

NAPISZ KOMENTARZ

Twój adres email nie będzie publikowany.